Zwycięstwo w jaskini lwa- City gromią Chelsea
Dodano: 27.02.2010 13:14 Autor: Gordon,
Piłka nożna bywa totalnie nieprzewidywalna. Kto by się spodziewał, że dołujące ostatnio City sprawi tak wielką niespodziankę nie wygrywając, a raczej gromiąc Chelsea. I choć pierwsze trafienie zanotował Lampard później po dwie bramki strzelili Tevez i Bellamy. Dodatkowo Beletti i Ballack zostali ukarani czerwonymi kartkami. W końcówce rozmary porażki zmniejszył trafieniem z rzutu karnego Frank Lampard.
Chelsea ma w tej chwili 61 punktów i jest liderem tabeli Premier League. Przed meczem z Manchesterem City nie było ekipy, która straciłaby mniej bramek w lidze (tylko 22 w 27 meczach). Wreszcie najważniejsza statystyka: w tym sezonie na 39 punktów do zdobycia na swoim stadionie Chelsea zdobyła aż 37, a także była niepokonana u siebie przez 37 meczów we wszystkich rozgrywkach. Dziś Manchester City strzelił tej drużynie 4 bramki, samemu tracą dwie i to jest prawdziwy wymiar tego zwycięstwa pokazujący, że w drużynie Roberto Manciniego tkwi wielki potencjał. Wszystko to przecież odbyło się bez udziału Emmanuela Adebayora, który w ostatnim meczu ze Stoke grał świetnie, do czasu feralnego faulu, który spowodował, iż Togijczyk nie zagra w trzech następnych spotkaniach. Słówko o taktyce: nieprzypadkowo bowiem ostatnio pisząc o nadziejach związanych z tym meczem wymieniłem trzech piłkarzy, na których liczę najbardziej. Okazało się, że Roberto Mancini oparł właśnie o nich ofensywę swej drużyny w dzisiejszym meczu. Reszta dobrze ustawiona mocno pracowała w destrukcji, po to by móc później rozpocząć kontrę zakończoną powodzeniem.
Najważniejsze rzeczy działy się jednak w końcówce drugiej połowy. Tak jak się spodziewaliśmy to Chelsea dyktowała warunki gry, ale o dziwo defensywa City reagowała bardzo poprawnie albo wcześniej kończyła akcję Chelsea w rezultacie czego akcje londyńczyków można było policzyć na palcu jednej ręki. Z drugiej strony jednak nie działo się dosłownie nic i dlatego kibice City z drżeniem mogli oczekiwać tego co wkrótce nastąpi. Co prawda Chelsea także jakoś specjalnie nie forsowała tempa, ale bramka wisiała w powietrzu. W końcówce pierwszej połowy obrona City w końcu skapitulowała nie dając sobie rady z podaniem Joe Cole’a do Franka Lamparta. Pomocnik City nie miał problemów z pokonaniem bezradnego w tej sytuacji Givena i było 1:0. Wkrótce jednak miał miejsce chyba najważniejszy moment meczu. Oto bowiem dość przypadkowo piłkę otrzymał Carlos Tevez, mając na sobie jednak dwóch obrońców szansa powodzenia tej akcji była niewielka. Tu jednak pomylili się ci, którzy jeszcze w tej chwili mają Argentyńczyka za co najwyżej dobrego piłkarza. Tevez wymanewrował bowiem Ivanovica i Terry’ego, a do szczęścia potrzebował tylko odpowiedniego strzału. Z najtrudniejszej pozycji oddał go, a błąd popełnił zastępujący Petra Cecha Hilario. I było 1:1. O tym, iż City uwierzyli, że teraz da się grać na Stamford Bridge świadczy jeszcze okazja z samego końca pierwszej połowy kiedy to główką po rzucie wolnym uderzał Lescott.
W drugiej połowie rządziła już tylko jedna drużyna i nie byli to gospodarze. Już 6 minut po wznowieniu gry bramkę rajdem w swoim stylu zdobył Craig Bellamy. Gole był świetny choć po raz kolejny trzeba podkreślić, ze błąd w tym wypadku popełnił Hilario. Dwie minuty później nienajlepiej sędziujący to spotkanie Mike Dean nie podyktował rzutu karnego za faul Lescotta na Drogbie. Samo zdarzenie było dość kontrowersyjne, ale chyba jednak jedenastka się gospodarzom należała. Szalał Bellamy, którego ledwo co powstrzymywali obrońcy. Znów bardzo przydatny był także Johnson, który wraz z Bellamy’m napędzał akcje City z obu stron. Środkowi pomocnicy wraz z Zabaleta mogli zaś skutecznie rozbijać akcje Chelsea. Ci ciekawe Ancelotti chyba jednak zbyt mocno uwierzył w to, ze jego drużynie uda się szybko odrobić straty, bo stosunkowo wcześnie wpuścił na boisko Sturridge’a, a następnie Kalou. Działo się to jeszcze przed trzecią bramką dla City, którą zdobył Carlos Tevez z rzutu karnego. Po faulu Belettiego na Barry’m ten pierwszy został ukarany czerwoną kartką. Wkrótce dołączył do niego Ballack, który, prócz Hilario oczywiście, grał chyba najsłabsze zawody ze wszystkich piłkarzy. City wkrótce dołożyli jeszcze jedną bramkę kiedy to wprowadzony po przerwie Shaun Wright-Phillips perfekcyjnie wyłożył piłkę do Craiga Bellamy’ego, któremu wystarczyło tylko dostawić nogę. Gol Lamparda w końcówce, z karnego tylko zmniejszył rozmiary pierwszej od bardzo dawna porażki Chelsea na własnym stadionie.
A co tam po za grą? Chyba wszyscy emocjonowali się tym czy Bridge poda rękę Terry’emu. Jak się można było spodziewać pojednanie dwóch byłych kumpli nie nastąpiło i trzeba zostawić to samemu sobie. Zabawny był nie tak wielki transparent „Team Terry”, który można interpretować jako solidarność z żywą legendą klubową lub zrobienie na złość drugiej stronie. Albo też zaakcentowaniu chęć wspólnego pójścia po meczu na jakiś… Dobra, dobra miałem tego nie komentować. Widownia nie ułatwiała życia Bridge’owi, który jednak jakby na przekór wszystkim zagrał bardzo dobre zawody. Takiego Bridge’a jak ostatnio chcielibyśmy oglądać choć szkoda, że jego niezła forma zbiegła się z osobistą tragedią. Podsumowując: ekipa Manciniego zagrała najlepszy mecz w jak dotąd po raz kolejny pokazujący jednak, że Manchester City ma spory problem z graniem meczów z rywalami teoretycznie słabszymi gdzie częstokroć brak błysku Teveza czy Bellamy’ego powoduje to, iż spotkanie trzeba wygrać zwyczajną solidnością. A tej jak widać jeszcze brakuje. Dziś jednak nie tyle nawet można co trzeba świętować, bo po za wszystkim był to kawał dobrego futbolu w wykonaniu City.
Chelsea Londyn-Manchester City 2:4 (Lampard 43', 90'- Tevez 45', 76' Bellamy 51', 87')
Składy:
Chelsea Londyn:Hilario, Malouda, Terry, Carvalho, (69 Kalou) Ivanovic, Lampard, Mikel (61 Belletti) Ballack J. Cole Drogba Anelka
Manchester City:Given, Richards, Kompany, Lescott, Bridge (78 Santa Cruz), Johnson (60Wright-Phillips), Zabaleta, Barry, de Jong, Bellamy, Tevez (90 Sylvinho)
Z góry przepraszam za wszystkie możliwe usterki, ale dopiero wczoraj około godziny 15:00 postawiliśmy serwis na nogi i sporo rzeczy może być jeszcze nie tak.
Źródło: własne
Mecz był na moje bardzo dobry w wykonaniu City. Świetny występ w wykonaniu Bellamy'ego i Teveza. Chelsea nienawidzę bardziej niż United dlatego to zwycięstwo bardziej mnie satysfakcjonuje a zwłaszcza widok kibiców Chelsea wychodzących ze stadionu przed końcowym gwizdkiem. Belletti sobie dzisiaj nie pograł. Szkoda, że Bridge grał tak trochę niepewnie ale nie ma co mu się dziwić. Pozdro
Bridge niepewnie? Wydaje mi się, że biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności wokół niego zagrał bardzo dobrze. Tym bardziej, ze kibice spod znaku "Team Terry" mocno mu żywot utrudniali...
No panowie !!!!! Obiecalem sobie ze po kazdej brameczce idzie seta ginu (Beefeater 0,7 zkupilem wczoraj) i chyba slusznie bo poszly 4 sety i to jest piekne.Czy wroci moze dwojka kolegow z Chelsea i powie ze 90% szans maja na wygrana,nikt nie wygral na SB i ze Hilario to dobry bramkarz? No i ze City nie ma zanych szans ? Gordon teraz Twoje zdrowie przylozylem sie chyba bez bledow do tego posta ale pisalem go 3 minuty.BTW: mam nadzieje ze filmy ze Stoke doszly pozdrto
No prawie bez bledow. Bridge slaby ? Ogladales inny mecz ? We are City super City from Maine Road ! No i Bellamy ! Po 120 moinutowej orce w Stoke ponownie klasa ! CRAIG CRAIG BELLAMY !
Nie napisałem, że grał słabo tylko troche niepewnie może rzeczywiście, że przeżywał ostatnio w sprawie z Terrym stresujące chwile i kibice mu tą grę utrudniali po mimo tego zagrał dobrze, zrobił swoje.
Doszły, doszły, ale ostatnio jak widzisz mamy trochę problemów, z którymi uporamy się do końca tygodnia. Później wszystko zobaczę. Na po fatalnym tygodniu organizacyjnie na serwisie piękne zwycięstwo!
W sumie jestm kibicem MANUTD. Gratulacje Dla Manchester-u City,za upokorzenie Chelsea. Bravo Tevez !!.. Glory Glory
@Gordon i w sumie nie wiem dlaczego.... Bo Wayne jest w całej sprawie poszkodowanym. A jeśli chodzi o mecz to no cóż.... przede wszystkim brawo City... Chelsea zabrakło dziś wszystkiego... ale przede wszystkim: obrony, skuteczności i chyba najbardziej szczęścia... Co by nie powiedzieć więcej sytuacji mieli Niebiescy... Ale wygrał ten, kto strzelił więcej bramek, a nie ten co oddał więcej strzałów.... bywa..... Obrona Chelsea... porażka... dawno tak źle się nie działo z naszymi defensorami... No i sędzia.... tragicznie sędziował Dean... Ale mimo wszystko częściej mylił się na korzyść City... Ale ja nie kibic Mułów, to usprawiedliwiać tym porażki Chelsea nie będę. Byliśmy gorsi niż City i kropka. Wasz Coach na pewno oglądał mecz Inter-Chelsea. Bo City zagrało tak jak Inter. Praktycznie cała wasza pomoc działała tylko w destrukcji, a za atak odpowiadali tylko 3 piłkarze. I oni mieli dzięki swoim indywidualnym umiejętnością stwarzać zagrożenie pod bramką tragicznego dzisiaj Hilario( a ja byłem o niego spokojny .... heh ). No i stworzyli... 4 razy... Po meczu byłem bliski załamaniu, i to nie z powodu waszej wygranej, ale to dlatego że znowu ManUtd jest tylko 1 pkt za nami... praktycznie żadna przewaga.... Ech jeszcze raz brawo City i mam nadzieje że dacie rade Czerwonym na CoMS. Pozdrawiam !
Niepewnie? Gdybym był selekcjonerem kadry Anglii, to po takim meczu płakałbym, że to Terry nie zrezygnował z reprezentacji, tylko Bridge. Przywitanie, a właściwie jego brak między Bridgem a Terrym - EPICKIE! Mecz rewelacja. City wreszcie wiedziało co robić z piłką, Bellamy w końcu strzela, Tevez niezawodny (choć widać było w pierwszej połowie, żę myślami raczej jest z nowonarodzoną córką). Johnson dużo strat i uślizgów, Kompany zawalił przy pierwszej bramce, Given jak skała!, Roque? (grał on?). TOP4 może być nasze. Warto wierzyć!
No ja sądzę, że na mecz z MU Tevez czy Bellamy będą tak samo (a Argentyńczyk z pewnością nawet bardziej) zmobilizowani jak w meczu z Chelsea. Nie spodziewałem się takiego wyniku. Wiarę w zwycięstwo dała bramka Teveza do szatni, bo później była jeszcze 100%-owa sytuacja Lescotta, a po przerwie chłopaki uwierzyli, że mecz można wygrać. Można się śmiać, ale niełatwo jest wyjść na boisko drużyny, która straciła w tym sezonie ledwo dwa punkty i "grać swoje". Na szczęście wielkie indywidualności, silne przede wszystkim mentalnie czyli Tevez i Bellamy do spółki z Johnsonem i SWP dały radę zagrać olśniewający mecz. Na pochwałę zasługuje również formacja defensywna City, która prócz jednego błędu przy bramce Lamparda w pierwszej połowie, spisywała się bez zarzutu. Obyśmy ze Stoke, Hull i innymi teoretycznie słabymi rywalami grali choćby w połowie tak dobrze...
uważaj uważaj bo ars i man utd się czai :) jeszcze się zdziwisz jak nie będzie mistrzem chelsea
Piękny mecz w wylonaniu City!!!Given nie do przejścia Obrona jeden błąd w czasie całego meczy to jak na City nieźle. Pomoc bardziej skupiała siee na obronie stąd aż 3 defensywnych pomocników a właściwie 2 bo Zabaleta to obrońca. Atak znakomity. Dziwne jest to że graliśmy w strojach alternatywnych Mnie w II połowie wywaliło ze stronki ale jak widze teraz z naszą stronką wszystko OK
Czelsiak weź z avatara wywal Terrego!!!!!!!!!!!! (z wiadomych przyczyn) Jak bedzie mecz na CoMS trzeba zrobić BRIDGE ARMY
w Man City Grają ci co im bardziej zależy na kasie niż na graniu w piłkę,ale nic im to nie daje jak skończą sezon w top 4 to będzie duże osiągniecie.Powiem wam jeszcze coś KASA KTÓRĄ MACIE NIE DA WAM GRY NA WYSOKIM POZIOMIE A O LIDZE MISTRZÓW TO MOŻECIE ZAPOMNIEĆ.AVE CHELSEA!!!
Naprawde dobry mecz.Cieszy mnie ta wygrana tym bardziej, że nie lubie Czelsi
Tak z ciekawości się spytam, dlaczego nie zbanujecie takich użytkowników jak 'JebaćManCit' ? Widzę, że fani czelsi są na maxa wkurzeni tą porażką.MC lepsze.
Proszę o bana da tego pana (rymuje się :}) A cty już 2 raz w sezonie wygrało z chelsea brawo!
Tylko tevez wrócił do drużyny i proszę co się dzieje... a gra Blue Moons w dzisiejszym meczu to poprostu miód i mleko :D
E niech koment zostanie - niepelnosprawni umyslowo tez maja prawo do wypowiedzenia sie :D
Thomas: tak z ciekawości zapytam: czy Ty myślisz, że ja siedzę na tym serwisie okrągłe 24 na 7. Dziś przekonaliśmy się, że nawet do, za przeproszeniem, kibla nie można pójść, bo w tym czasie dwie bramki padają. :D Osobnik o tym wyjątkowo beznadziejnym imieniu zostaje zbanowany. A comment zostaje jako dowód pustogłowia i bezsilności umysłowej. Jakbym mógł to bym go sobie wydrukował i powiesił na ścianie- od razu by się człowiek uśmiechnął po przebudzeniu ;D
Widziałem cały mecz i powiem Wam szczerze, że nie ma czego żałować !!! minimalne błędy Hilario przy dwóch bramkach dla City, ale to Tevez i spółka zagrali znakomity mecz :)
No racja Gordon, ale tak mnie wkurzył ten koleś.Po co on w ogóle tu wchodzi? Żeby się dowartościować jak nawrzuca na innych.Nie wiem w każdy, razie i tak MC było lepsze w tym meczu i nie ma co debatować.
Po 30 minutch mowilem kwestia czasu i jeszcze ile.Ale potenm bylem w szoku zagrali rewelayjnie .Mamy Givena dzis wszyscy zagrali swietnie ,dlaczego tak zadko mozemy ogladac tak swietnie grajace City!!!Ale w poniedzialek w pracy zniszcze Czerwonych hihiii,tez sie ciesza!
Jezu! A ja nie oglądałem...Taka wygrana z Takim zespołem musi skutkować ugruntowaniem pozycji Manciniego w zespole jak i u kibiców. Znalazł najbardziej skuteczne ustawienie, które mam nadzieje będzie skutkowało coraz lepszymi meczami. Brawo City!
Chelsea dostała błysku jak Abramowicz wpompował swoją kasę. Wszędzie rządzi kasa nie wymawiajcie się historią, bo kiedyś były inne czasy kluby nie płaciły milionowych gaż piłkarzom a oni za to odwalali robotę, kiedyś piłka to była życie teraz historia się nie liczy tylko niestety właśnie pieniądze, one grają nie historia. United gdyby nie pieniądze nie zakupiło by Rooneyów itp. za to, że mają historie ludzie ogarnijcie się.
http://www.youtube.com/watch?v=wrh_7IdrGRk zobaczcie przywitanie bridga i terry'ego chuja
Eeeee synek synek! Niema takiego obrażania! Link nie działa.Usuneli filmik.
Po tym spotkaniu czuć, że City wraca na maksymalne obroty. Tevez gra fenomenalnie, a Bellamy pokazuje, że on także jest napastnikiem i, że on również potrafi zdobywać bramki. Już nie mogę się doczekać kolejnego spotkania i zwycięstwa. Coś czuję, że będziemy w Champions League w następnym sezonie :D!
http://www.timesonline.co.uk/multimedia/archive/00689/bridge585_689703a.jpg
Thomas: pewien dość mądry polityk (to nie zdarza się często), powiedział kiedyś takie mądre słowa do Romana Giertycha, które ja zwykle powtarzam w takich wypadkach: "Pan nie jest w stanie mnie obrazić". I cóż dodać autorzy takich słów sami sobie wystawiają ocenę tego typu tekstami. Oczywiście te najbardziej głupawe teksty usuwamy, a userów banujemy, ale w tym wypadku zestawienie wielkiego zwycięstwa City nad Chelsea z tymi ściekami czyni je jeszcze bardziej nędznymi dlatego je zostawiłem. :D
Elo. Od razu zaznaczam że jestem fanem MU ale innych kibiców i kluby szanuje (oprócz fanów Liv gdyż są to w większości prostacy nie potrafiący uszanować innych). Łatwo się domyśleć że wasze dzisiejsze zwycięstwo bardzo mnie cieszy. Mam nadzieję że na dobre zawitacie w TOP4 wywalając Liv. I jeszcze o Tvezie- uważam że to najlepszy wasz zawodnik, nie wiem czemu MU wcale o niego nie walczył, gdyż teraz prócz Rooneya nie ma żadnego kompletnego napastnika. I jeszcze odnośnie pieniędzy do fanów Chelsea- nie pamiętacie jak swego czasu Abramowicz wykładając jak na tamte czasy ogromne sumy stworzył z ligowego średniaka drużynę która jest w stanie wygrywać.
@ Czelsiak9 - Tak to już bywa. Byli kumplami, a teraz już nie są. Tutaj na porównanie Marcelo i Cristiano Ronaldo ( Tylko, że na odwrót ). http://www.offthepost.info/wp-content/uploads/2008/11/cristiano-ronaldo-marcelo.jpg
( Sory, zapomniałem dodać tego zdjęcia ). http://4.bp.blogspot.com/_9Hibt-25b_w/Sr0XQW3_Z6I/AAAAAAAAClU/lqraAkO-Lhg/s320/.kaka_marcelo_cristiano-ronaldo.jpg
To jest najlepszy mecz City pod wodza Mancini'ego.Tevez wrocil i odrazu 3 pkt,ciekawe jakby bylo jakby wrocil na mecz z LFC ale coz rodzina wazniejsza.Pierwsza polowa slaba,dopiero Tevez nas obudzil piekna bramka.Potem liczyla sie tylko jedna druzyna Man City.Swietny powrot Tevez'a teraz kolejny wyjazd na Stadium Of Light.Brawo City i jutro licze na wypadki Kogutow i LFC.
Tak a propo. Mamy 12pkt straty do Chelsea i o 1 mecz mniej. Załóżmy, że ten mecz wygrywamy. Robi się strata 9pkt i 10 kolejek do zakończenie sezonu... :) Wiem, wiem, marzenia ściętej głowy :D
Zal tych remisow...City jest najmniej przegrywajaca druzyna w tym sezonie ,przegralismy w lidze tylko 4 mecze...Nie ma co patrzec na tabele,trzeba wygrywac...Dzisiejsze zwyciestwo w tym sezonie moze pobic jeszcze tylko jedno...A jakie to kazdy chyba sie domysla :) Gramy swoje ! Craig Craig Bellamy ! http://www.youtube.com/watch?v=pjhbv1UxjjU hehehe
No może będzie 3/2 miejsce na koniec jak się postarają.BO jest to jak najbardziej możliwe.
moim zdaniem zadecydowała bramka teveza na 1:1 a przeciez 5 seknud temu mogllo byc 2 :0 . hilario to patalach i inter to wykorzysta mam nadzieje
przepraszam za mój sceptyzm, cieszę się, mam nadzieję, że takie zwycięstwo będzie początkiem naszej drogi do CL !
Inna sprawa, ze Ross Turnbull to nie jest przecież zły bramkarz. Dziwię się, ze jego nie próbują, choć już takie głosy się pojawiły z tego co widziałem.
To było City w najlepszym wykonaniu. Gratulacje dla Manciniego za niesamowitą prace włożoną w ten klub. Oby tak dalej!
4 miejsce jest jak najbardziej w zasięgu. Moje przewidywania się sprawdziły - żadnych pucharów, nic więcej. Obstawiałem jednak nieco niższe miejsce w tabeli, powiedzmy, że 5 lub 6 byłoby na moje oko w sam raz. Gdyby Liverpool i Everton (swoją drogą - co z tym miastem w tym sezonie?!) grali od początku tak, jak powinni, to pewnie bym zgadł. Zresztą, AV i Spursi tylko czekają. Liga angielska na pewno stała się mocniejsza, to dobrze. Szkoda, że tylko 4 miejsca w LM, moim zdaniem z powodzeniem mogłyby tam grać jeszcze dwie drużyny z tej ligi prezentując wysoki poziom i będąc wśród faworytów do wyjścia ze swoich grup.
Gdyby babcia miala wasy to by byla dziadkiem. Gdyby City nie pogubilo punktow u siebie remisujac z druzynami hmmm...znacznie gorszymi to moge powiedziec ze dzis byloby na 1 miejscu w tabeli. No,ale co to zmienia ? Mam sie uzalac ?
Nareszcie dobry mecz zagrał Barry. Mimo świetnego wyniku nadal trzeba popracować nad obroną. BRAWO CITY, oby tak dalej!!!. Ale i tak zachowanie Bridge`a było najlepsze, dobrze zrobił.
brawo City, brawo Bridge! tak samo bym postąpił! City pokazało klasę a Tevez jest w fenomenalnej formie, oczywiście Bellamy również. Brawo brawo brawo, troszkę przycichli na Stamford Bridge.
Świetny mecz w naszym wykonani ,a mówiłem,że możemy wygrac to nikt mi nie wierzył
Mamy 27 meczy w porównaniu do 28 czołówki. Nawet gdyby zdobyć 3 punkty nie wskoczymy na 3 miejsce ale za to umocnimy się na 4. Jest dobrze.
No i ja muszę coś powiedzieć, powiem tyle najlepszy nasz mecz w tym sezonie oby tak dalej!
Też oglądałem ten mecz , brawo City. A co do tych co wypisujecie tak denne komentarze jak ten : "KASA KTÓRĄ MACIE NIE DA WAM GRY NA WYSOKIM POZIOMIE A O LIDZE MISTRZÓW TO MOŻECIE ZAPOMNIEĆ.AVE CHELSEA!!!" . Jesteście śmieszni , zazdrościcie nam bo mamy bogatego Szejka. Dlaczego? bo jest w was zawiść po porażce.















Nie oglądałem całego meczu, lecz tylko drugą połowę, ale myślę, że moge to śmiało powiedzieć: jak do tej pory, to chyba najlepszy mecz pod wodzą Manciniego :) I nie chodzi mi jedynie o wynik, ale także o styl ;) Dużo zagrożenia szło z kontr. SWP, Bellamy i Tevez wiedzieli co mają robić ;) BDB zagrała także formacja defensywna. Oby tak grali w każdym meczu.