Z cyklu: w sieci wyczytane czyli Wszyscy Nienawidzimy City
Dodano: 17.06.2009 16:51 Autor: Gordon,
Rzadko kiedy lektura jednego, zwykłego newsa bywa tak interesująca jak dziś. W środę popołudniu, jak niemal co dzień wszedłem na stronę sport.pl by zobaczyć co tam interesującego w świecie sportu się dzieje. Jakaż wesołość spłynęła na mnie kiedy przeczytałem newsa o chęci kupna przez Barcelonę Brazylijczyka Robinho.
Nie tak wcale spora grupa wiernych kibiców City sprzed czasów wielkiego prosperity przyzwyczaiła się już prawdopodobnie do dwóch rzeczy. Po pierwsze kibicowanie City oznacza już w tej chwili coś zupełnie innego niż znaczyło jakieś powiedzmy dwa czy trzy lata temu. Wtedy to entuzjastów tego malutkiego w sumie klubu, jakich przecież co najmniej kilkadziesiąt w historii Premier League, było niewielu, jeśli już się takowego spotkało, człowiek wielce się radował, że spotkał podobnego sobie świra-entuzjastę, który zamiast Czerwonych Diabłów, The Blues czy The Reds wybierał tą skromną ekipę z Eastlands na obiekt swych kibicowskich uczuć. Broń Boże nie chcę tu sugerować, że kiedyś było lepiej czy też teraz jest po prostu źle czy tandetnie, bo szczerze mówiąc mało mnie obchodzi kto kiedy zaczynał kibicowanie, ważne jest by robić to szczerze.
Drugą kwestią, którą chciałbym poruszyć łączącą już obie grupy kibiców City: i tych starych, i tych nowych jest kwestia niechęci z jaką w zasadzie cały piłkarski światek podchodzi do klubu z Eastlands. I to jest już kwestia bardziej złożona. Trudno się dziwić niechęci do City kibica Aston Villi, która niedawno kosztem City straciła swego najlepszego piłkarza czy też innego klubu, który w podobny sposób tracą swe gwiazdy. Naturalnie można rozprawiać o tym, że taki jest już rynek, piłkarze przechodzą z jednego klubu do drugiego itp. itd. ale też przypadek Barry’ego jest bardziej skomplikowany po pierwsze, zaś po drugie postawcie się sytuacji kibica takiej drużyny i powiedzcie czy potrafilibyście przejść do porządku dziennego nad tego typu stratą?
I tak jak powiedziałem nie dziwi mnie niechęć do City wśród kibiców klubów, które kosztem ekipy Marka Hughesa straciły swoje gwiazdy. Dziwi mnie natomiast niechęć pozostałej części piłkarskiego światka, o czym zresztą na marginesie wspominał także szef City Khaldoon Al Mubarak, w zacytowanym przez nas wywiadzie. Kiedy to Real płaci prawie 150 milionów funtów za dwóch piłkarzy wszystko jest w jak najlepszym porządku. Dlaczego? Bo Real to klub z tradycją, który wcześniej wsławił się czymś więcej niż tylko notorycznym skupowaniem najlepszych piłkarzy globu i marnowaniem ich potencjału po roku czy dwóch latach. Kiedy zaś City dopiero zaczynają swą drogę na szczyt, robiąc co ciekawe jeden tylko naprawdę duży transfer, który z punktu widzenia rynku nie jest przecież aż tak bardzo przesadny-kupują wszak wielką gwiazdę, Brazylijczyka Robinho za 32.5 miliona funtów, wtedy cały świat widzi w tym tylko i wyłącznie potwierdzenie tezy o tym, że za pieniądze można dziś w futbolu kupić wszystko.
To dziwaczne podejście do City widać choćby w newsach jakie pisze się na różnych portalach. Ot wchodzę dziś na rzeczony sport.pl i czytam: „Barcelona chce kupić Robinho”. Pal sześć, że jest to news stary już i nieco zużyty. Tak samo nieważne, że sam Brazylijczyk już wielokrotnie zaprzeczał plotkom na temat odejścia z City do Barcy, a Mark Hughes sam potwierdził, że trudno by piłkarz taki jak Robinho mógł powiedzieć coś innego jak tylko: „Dla każdego piłkarza to bardzo miłe, kiedy słyszy, że Barcelona go chce”. Nie przejmując się tymi „drobiazgami” czytam dalej. A dalej już autor tegoż newsa daje nam znać o swych zdolnościach nadprzyrodzonych kiedy pisze: „Robinho, który jeszcze sezon temu był uważany za jednego z najlepszych na świecie w Manchesterze City nie ma szans walczyć o najwyższe trofea.” No i tu już jak mawia młodzież: szacun. Bo ja po ledwo roku bytności szefów Abu Dhabi Group na Eastlands nie potrafię przewidzieć czy ten projekt skończy się fiaskiem czy sukcesem. Zwyczajnie nie potrafię. Ledwo kilka transferów, rok samego managera Marka Hughesa na CoMS nie dają mi do tego podstaw, bo zwyczajnie wróżką nie jestem…
Najpiękniejsze przychodzi za chwilę. Oto czytamy bowiem: „Również jeden z włodarzy Manchesteru Khaldoon al Mubarak nie wyklucza, że transfer może dojść do skutku, ale jak sam mówi, cena musi być odpowiednia.”. Dalibóg o tym nie słyszałem, a wydawało mi się, że wszelkie newsy o City dostępne w różnorakich wyszukiwarkach angielskich przeglądam co najmniej kilka razy dziennie! Zapewne zatem z wrodzonego lenistwa zapomniałem przeczytać o rzeczonej zgodzie bowiem później następuje cytat z wypowiedzi Al Mubaraka, cytuję: „Będę bronił każdej ceny i walczył o każdy transfer, którego będziemy stroną”. I w tym momencie, niczym w takiej starej bajce pt. „Pomysłowy Dobromir” zapala się lampka. „Tak, tak gdzieś to przecież czytałem!”. Zabieram się do wyszukiwania i jest! Mam! Znalazłem! „I will defend the value of every deal we have done”- to chyba to. Innej wypowiedzi Al Mubaraka ostatnio nie było. Kłopot w tym, że pochodzi ona z wypowiedzi, którą cytowaliśmy obszernie dziś, a dotyczyła ona polityki transferowej City i nie ma nic wspólnego z rzekomą zgodą na transfer Robinho. Do którego co prawda może dojść- jak do każdego, lecz w tej chwili wszelkie newsy o możliwym transferze Brazylijczyka przypominają majaczenia najgorszych dziennikarskich miernot z The Sun czy z News of the World.
Po dzisiejszej lekturze wywiadu z Khaldoonem Al. Mubarakiem, a także po wcześniejszych jego wypowiedziach dochodzę do wniosku, że jest on inteligentnym człowiekiem wiedzącym jak zarządzać swym biznesem. A wszyscy, którzy myśleli, że jest to jakiś taki rozkapryszony bogacz, który nie widział co zrobić z pieniędzmi więc kupił klub najwyraźniej komuś czegoś mocno zazdroszczą. News to tylko przykład głupot jakie wypisuje się o City, mając z góry założoną tezę: „City to tylko i wyłącznie pieniądze”. Jak napisałem wcześniej: w tej chwili nie wiem co stanie się z tym klubem. Czy osiągnie on wielki sukces czy też spadnie gdzieś w przepaść zaś po latach będziemy mogli wspominać najgorszą katastrofę w historii piłki nożnej. Jedno jest pewne: większość tego co dziś wypisuje się o City to jakieś koszmarne bzdury powodowane przede wszystkim zazdrością. Z ową zazdrością zresztą klub z Eastlands będzie musiał walczyć pewnie dość długo. Jakby to pięknie było i na dobre wszystkim wyszło gdyby takowych newsów produkowało się mniej. My byśmy się mniej denerwowali, newsmani mieliby mniej pracy. Następnym razem wystarczy nagłówek w stylu: „City nigdy nie bendom potengom”- wszyscy wtedy pojmą dokładnie o co szło autorowi…
Źródło: własne
Heh, mój ojciec kibicował City (był tzw. stary kibicem wg. autora). Nie no trochę kibiców by się znalazło, chociaż pewnie się nie ujawniali. Ja kibicowałem Interowi, a Man City i tak darzyłem sympatią. Teraz po prostu więcej kibiców się ujawniło bo więcej słychać w mediach o tym klubie. Poza tym doszła spora rzesza młodych jeszcze nie określonych co do klubu kibiców. Jeśli Abu Dabi zostanie mecenasem sztuki pt. "The Citizens na podbój footbolowego świata.", jeśli klub nie będzie zmieniał trenera po każdym nieudanym sezonie, jeśli będzie zauważalny progres a do klubu trafią gracze ze światowej czołówki, którzy dostaną szanse zgrania się przez 4-5 lat. Jeśli Włodarze klubu postawią na młodzież to jestem spokojny o ten klub. Ważne są powyższe rzeczy jak i to by nie szastać pieniędzmi, nie dawać astronomicznych kontraktów, stawiać na lojalnych i oddanych graczy. Budować zespół spokojnie i z pasją systematycznie wzmacniając skład max 2 graczami na sezon. Pamiętajmy, że gramy w najmocniejsze lidze świata i dostać się do pierwszej 4 nie jest łatwo. MU, The Reds, Arsenal budowały swoją renomę latami a i tak zdażały im się 3-4 sezony bez trofeum. To właśnie wtedy budowali skład co przynosiło w końcu efekty. Teraz musimy zrobić dokładnie to samo i dać sobie 2-3 lata na wejście do pierwsze 4ki. To powinno dać do myślenia włodarzom przy zakupie graczy bo sprowadzenie 30 latka nie da nam teraz zwycięstw, a za 2-3 lata będziemy musieli od nowa budować zespół. Tacy piłkarze jak Micah powinni stanowić o przyszłej sile zespołu. A co do UnitedForever to nie chce Cię martwić ale przeczytaj sobie sprawozdanie finansowe MU to będziesz wiedział gdzie za 3-4 sezony będzie ten klub. Kryzys uderzył właścicieli po kieszeni i nie są w stanie finansować na takim poziomie klubu jaki był zakładany tym bardziej że są nastawieni na wypompowywanie kasy. Jeśli nie sprzedadzą klubu to MU będzie miało poważne problemy. Pozbycie się Ronaldo nie było przypadkiem bo to piłkarz nie zastąpiony dla nich, ale te pieniądze były im niezbędne. Tak nawiasem to podobna sytuacje ma FCL i już zapowiedziano, że nie obejdzie się bez sprzedania przynajmniej 3 czołowych graczy. Tu też upatruję szansy dla ManCity bo po takiego Mascherano warto by było sięgnać.
Wezcie skasujcie posty tego geya UnitedForever bo normalnie aż żal mi tego nooba sezonowca
nic dodac i nic ujac. super artykul Gordon. ja od 30 lat kibicuje city i niestety tyle niecheci do tego klubu w mej 30 letniej histori kibicowania im jeszcze nie spotkalem. Jeszcze jedno moge zasugerowac. Niestety nie chce nikogo tu obrazac ale od dluzszego czasu stwierdzam ze poziom tych tak zwanych polskich portali sportowych ,jesli chodzi o rzeczowosc, inteligencje, wulgaryzm i.t.p jest chyba najnizszy w europie. Ja czuje sie polakiem ale mieszkam od 20 lat w niemczech i jako ze umiem rozmawiac i czytac zarowno po angielsku, niemiecku i polsku ,czytam oczywiscie newsy w 3 jezykach. Od pewnego czasu mozna nawet w niemczech bardzo czesto czytac ze komentaze takie jak petrodolarowcy , zespol bez historii i.t.p sa kontrowane coraz czestszymi wypowiedziami. typu, (nie piszcie wreszcie tych bzdor, jak mozna pisac ze zespol bez historii jak to jeden ze starszych klubow w angli, gdyby inni mieli te dolary to by tez probowali super graczy sprowadzic, pozazdroscic tylko takich wlascicieli). Niestety w polsce komentuje sie w wiekszosci te newsy w takim stylu ze nie raz mi az wstyd ze sie czlowiek w polsce urodzil. Od dluzszego czasu mysle zeby po prostu skonczyc czytac te pierdoly na tych takzwanych polskich portalach sportowych, mam jeszcze jednak nadzieje ze ten debilowaty styl (nie wszystkich, ale niestety wielu) polskich "expertow sportowych" sie kiedys zmieni. Ja pozostaje Fanem City niezaleznie od tego czy beda ich prowadzic arabscy szejkowie, czy angielski ryba. Niezaleznie od tego czy beda grali w CL czy w angielskiej 3 lidze, a takze niezaleznie od tego czy paru debilow na swiecie bedzie pisalo MC to petrodolary, MC to zaraza dla pilki czy beda chwalic nasz klub. Dla mnie prawdziwy kibic kibicuje swojej druzynie i nie obraza innych. Tak jest na niemieckich i angielskich stadionach. kibice kibicuja swoim i siedza razem z innymi ktorzy drza mordy dla innych i nikt nikogo nie obraza. W polsce te obrazanie chyba siedzi we krwi. Widac to i na polskich stadionach, gdzie normalny kibic albo zostanie wykurwowany od innych kibicow, albo opluty albo dostanie po mordzie. jak w takich przypadkach oczekiwac objektywnych tresci newsow od tych ludzi?
Po raz kolejny pozostaje mi się tylko ukłonić i stwierdzić że podpisuję się rekami i nogami pod tym co napisał Gordon. Ja nie pamiętam kiedy zacząłem kibicować City, było to kilka ładnych lat temu, ale pamiętam jak na mnie się wtedy wszyscy patrzyli. "City - co to jest?" - mówili. Muszę jednak przyznać teraz z nieukrywaną satysfakcją że spośród osób które wiedzą o mojemu momentami fanatycznemu (np. podczas derbów) przywiązaniu do tego klubu, większość z nich nie podziela opinii szerzonych w internecie. Są to ludzie którzy znają historię klubu i wiedzą że to tego klubu nie założyli Arabowie (a z takimi opiniami tez się spotkałem). Nie sposób się nie zgodzić również z opinią haralda, ale tutaj bym jednak trochę bronił tego naszego polskiego piekiełka na stadionach (oczywiście w granicach rozsądku), ponieważ regularnie uczęszczam na polskie stadiony i muszę powiedzieć że po sobocie, podczas której głównym punktem jest mecz mojej lokalnej drużyny i podczas którego zdarza się puścić kilka soczystych wiązanek na temat pracy sędziego bądź pod adresem kibiców drużyny przyjezdnej, wracam do domu spokojny i często przez 2 tygodnie nic nie jest w stanie mnie wyprowadzić z równowagi... :):):)
TurkishBoy, a gdzie znajdę to wymienione przez ciebie sprawozdanie finansowe MU?
słuchajcie, ludzie zawsze beda dogryzac, tym ktorzy robia interesy: Dyskopolo, Amica poznań futbol to tez interesy i chociaż jestem przeciwny wielkim pieniadzom w futbolu, to rozumiem ze tak musi byc. Wkurzalo mnie jak przyszedl rusek do czelsi i zrobil wielkie zakupy, ale cóż mógł sobie na to pozwolić. A araby? oby budowali ten zespół z głową :) city nie jest tak popularne wśród kibiców, a coraz częściej sie o city mówi wiec nie dziwcie sie ze czasem sie trzeba ujawnic - bo macie cos do powiedzenia :)
Jako spółka notowana na giełdzie ma obowiązek składać takie sprawozdanie przynajmniej raz rocznie. Juve ma je na stronie, MU chyba nie. Mi wpadło przypadkiem w ręce koło lutego bodaj na linkach z brytyjskich stron giełdowych. Co nie co też możecie tu http://www.guardian.co.uk/football/2008/may/06/manchesterunited.premierleague poczytać w bardziej dostępnej formie (z tym że artykuł z maja'2008) ale da Wam ogólny pogląd na sytuację w klubie.
Manchester City napewna będzie najlepszy, jeszcze tylko żeby na taką samą drogie wszedł mój drugi ulubiony klub FSV Frankfurt (2 Bundesliga).
Przeciez to normalne,gdzie sa pieniadze jest wielka pilka.Chelsea tez kilka lat temu byla przecietnym zespolem raz lepiej raz gorzej po przyjsciu Abramowicza wydali kupe kasy i zaczeli grac.Jesli chodzi o mnie zaczelem chodzic i naprawde kibicowac City od ponad 3 lat.Mieszkam 300 metrow od stadionu i jak mam czas i mozliwosc to chodze na mecze,Juz wiekszosc zespolow widzialem na zywo.Super sprawa!!!Zyje tym klubem na codzien ,nawet jak ktos powie,ze jestem sezonowcem,nie jest tak napewno!!!
Ja byłem kibicem jestem kibicem i będę kibicem Manchesteru City nawet do końca swiata!
Marku, czyli uważasz że Arsenal teraz też jest przeciętniakiem? Bo rok przed przyjściem Romka, Chelsea była właśnie na tym miejscu co Arsenal, może rok wcześniej byli na 5 czy na 6 miejscu, ale w porównaniu do Liverpoolu który był np. 7 to nie jest słaba pozycja.
Mimo że jestem kibicem CFC to powiem szczerze że wasz klub ma lepszą politykę transferową niż Sreal... Sciagaja gwiazdy które po sezonie się marnują Perezowi zależy na kasie ze sprzedaży koszulek...
FarciakCFC- oba kluby mają żałosną polityke transferową która tylko zaszkodzi footballowi.
Także jestem za. City myśleli, że za $ mogą wszystkich ściągnąć... Nawet łudzili się, że TERRY do nich pójdzie. Poza tym jak można lubić City, skoro gadali bzdury, że będzie "wielka piątka" zamiast wielkiej czwórki. Chciałoby się.
Swoją drogą nie jest łatwo kibicować CITY. Coraz częściej słyszę komentarze typu "Ten arabski bogacz cie skusił?" Sami sądzą po sobie? Pewnie tak. Z całym szacunkiem, ale sporo kibiców tych najpopularniejszych drużyn trzyma z nimi dla hmm. szpanu. A prawdziwych kibiców z serca coraz mniej... Ale my bracia z MC będziemy zawsze razem!
























Mysle,ze City bedzie liczacym sie klubem na Swiecie,tylko potrzeba czasu .Super,ze upodobal sobie wlasnie nasz klub ,zeby uczynic go wielkim!!!!