Wygrana z Wigan!

Dodano: 17.01.2009 18:19 Autor: Gordon,

Wygrana z Wigan!

Po dość nudnym meczu, ktory jednak sam w sobie z kilku powodow był ciekawy, City wygrali z siodmą drużyną w tabeli- Wigan Athletic. Bohaterem meczu można nazwać strzelca gola Pablo Zabaletę. Antybohaterem- Richarda Dunne'a, który w wyjątkowo głupi sposób osłabił drużynę w drugiej połowie.

 

Przed meczem zastanawiano się przede wszystkim dwóch rzeczy. Pierwsza: czy cały medialny szum wokół klubu spowodowany próbą pozyskania przez City Brazylijczyka Kaki odbije się jakoś na drużynie. Po drugie zaś kibice wyczekiwali na debiut nowego piłkarza Citizens: Wayne'a Bridge'a. Myślę, że fani mogą być usatysfakcjonowani, bo były zawodnik Chelsea szczególnie w pierwszej połowie pokazał się w kilku akcjach z bardzo dobrej strony i udowodnił, że ma spory potencjał przede wszystkim w ofensywie.

 

Pierwsza połowa była wyrównana, ale żadnemu z zespołów nie udało się strzelić w niej bramki. Dość powiedzieć, że w tej odsłonie padł tylko jeden celny strzał na bramkę rywala, w dodatku uczynili to goście. Akcjom City nie brakowało polotu jednak w decydującym momencie zabrakło precyzji. Druga połowa na początku przynajmniej była ciekawsza. Oto bowiem w 52 minucie bramkę dla City strzelił Pablo Zabaleta. Dalszą część jednak zdeterminowało zdarzenie z 56 minuty kiedy to Richard Dunne w wyjątkowo głupi sposób sfaulował Amira Zakiego i ujrzał czerwoną kartkę. Od tej pory przewagę miało Wigan, ale nie potrafiło jej udokumentować bramką. W końcówce ewidentnego rzutu karnego nie podyktował dla gości sędzia Lee Mason i City mogli się cieszyć z wygranej 1:0.

 

Zwycięstwo z pewnością cieszy, ale Markowi Hughesowi przybył jeden ważny dylemat: forma Richarda Dunne'a. Jeden z najlepszych zawodników City w poprzednim sezonie jest obecnie tylko cieniem siebie samego i coś trzeba będzie z tym w końcu zrobić. Inna sprawa, że na środku defensywy City właściwie nie mają alternatywy. Dobrze, ze dziś pod nieobecność Richardsa dobrze spisywał się Onuoha. Reasumując: cieszy zwycięstwo, bo pokazuje, że City mają potencjał do wyższego niż 15 miejsca w tabeli. Martwią inne rzeczy, które powinny być już w głowie dwóch gentlemanów z Abu Dhabi Group i jednego Walijczyka...

 

Manchester City-Wigan 1:0 (Zabaleta  52')

 link do relacji live-> http://www.manchestercity.pl/na-zywo.html

Składy:

City:
Hart, Richards, Dunne (c), Onuoha, Bridge, Kompany, Zabaleta, Elano, SWP, Robinho, Sturridge (Garrido 60).

Wigan:
Kirkland, Bramble, Taylor (de Ridder 58), Scharner, Figueroa (Kapo 74), Melchiot (c), Cattermole, Valencia, Pacios, Zaki, Heskey.

Sędziował: Lee Mason.

 

 


Źródło: własne

Dodaj komentarz

Komentarze

LyraK LyraK17.01.2009; 00:00

3 punkty cieszą, ale Rychu znów się nie popisał. W tym sezonie chyba nie dostanie nagrody kibiców na najlepszego zawodnika drużyny ;) Co do debiutu Bridge'a to ja jestem zadowolony. Jak na pierwszy mecz poradził sobie całkiem niezle.

grRonaldo grRonaldo17.01.2009; 00:00

Muszą zacząć wygrywać albo mogą zapomnieć o Kakaśnym :)

golden golden17.01.2009; 00:00

mecz beznadzejny ,nie umiemy grac w oslabienu ,po zejscu Dunne cofnelismy i to malo nie przewalismy meczu .(niebyl cwiczony ten system gry).przebywajocy zawodnik w naszej druzynie Alberto Castillo nie zmarnowal czasu i wrucil do Shakhtaru Donetsk zaczoł strzelac gola i byl najbardzej widocznym zawodnikem meczu przeciwko Borussia Munchen Gladbach . unas to i KAKA sie zmarnuje jeśli przyjdze .