Vieira o życiu w Manchesterze
Dodano: 06.03.2010 13:44 Autor: Qasqas,
Patrick Vieira zdążył już poznać jak smakuje życie w Manchesterze. Zawodnik przyznał, że nie ma nic lepszego niż wolna niedziela i klasyczne, angielskie śniadanie. Piłkarz odszedł w styczniu z Interu Mediolan i razem z rodziną zadomowił się na Alderley Edge, dzielnicy zamieszkiwanej przez wielu znanych ludzi, w tym piłkarzy. Piłkarz powiedział, że nie tylko piłka przyciągnęła go do tego miasta:
„W naszej pracy, Anglia jest najlepszym krajem do życia i aklimatyzacji. Mamy sklepy, kina, możemy wypić po drinku i nic nas nie denerwuje. Anglia to kraj, w którym możemy prowadzić normalne życie. Moim zdaniem jest lepsza, niż Francja, lub Włochy. Po rozmowach z innymi zawodnikami twierdzę, że nawet niż Hiszpania. To jest miejsce, w którym można żyć!"
„Jeszcze nie odwiedziliśmy sklepów, ale zwiedziliśmy miasto, ludzie byli w stosunku do nas naprawdę mili, zarówno kibice United, jak i City. Nie mieliśmy żadnych problemów – nikt mi nie zwymyślał. Byliśmy w restauracjach, rozmawialiśmy tam o meczach z kibicami City. Kibice oczywiście uwielbiają swoją drużynę, ale ogólnie sądzę, że po prostu kochają piłkę. Lubię wielkie, angielskie śniadanie. W niedzielę zaś mamy wolne. Ale żadnych sosów barbecue i kaszanki – lubię angielskie śniadania, ale takie zwyczajne…”
Źródło: mcfc.co.uk
W Paryżu byłem tydzień, w Manchesterze miesiąc, w Polsce całe życie. Najlepiej właśnie w Manchesterze.
Manchester mi sie nigdy nie podobał zimno deszcze itp. Gdy byłem w Hiszpanii było właśnie najładniej.
























W Paryżu byłem tydzień, w Manchesterze miesiąc, w Polsce całe życie. Najlepiej właśnie w Manchesterze.