Przed meczem: wywiad z kibicami Liverpool FC
Dodano: 20.11.2009 20:23 Autor: Gordon&Qasqas,
Wywiad z Qasqasem i ze mną można przeczytać na serwisie Liverpoolfc.pl. Postanowiliśmy również przepytać dwójkę redaktorów tego serwisu: Rafiego i Smyka. Zapytaliśmy między innymi o ostatnią słabszą dyspozycję Liverpoolu, o głosy sugerujące zwolnienie managera Rafy Beniteza, a także o wynik jutrzejszego meczu. Co ciekawe w obu wywiadach- i z nami i z redaktorami Liverpoolfc.pl- akcentujemy raczej wady niż atuty. Pewnie to wina słabszej ostatnio formy obu drużyn. Zapraszam do lektury!
Co sądzisz o początku tego sezonu? Czy zgodzisz się ze stwierdzeniem, iż
jest to najlepszy sezon Premier League od lat?
Rafi: Właściwie, to trudno jest to jednoznacznie ustalić. Można by to było
rozpatrywać pod względem największego natarcia czołowych zespołów, walki do
samego końca dwóch gigantów, walkę o utrzymanie drużyn, które nie powinny się
tam znajdować, porażki najlepszych, co nie zmienia faktu, że Premier League w
każdym sezonie oscyluje w wiele ciekawych wydarzeń, którymi kibic angielskiej
piłki przejeść się nie może.
Czy najlepszy sezon? Trudno jest na to odpowiedzieć, ale jedno jest pewne.
Walka o miejsca premiowane grą w Lidze Mistrzów będzie niezwykle zacięta,
ponieważ o ile w poprzednim sezonie najbardziej do stawki dobijała się Aston
Villa, to w tym sezonie zespołów jest więcej i z dużym zaciekawieniem można się
przypatrywać bieżącym rozgrywkom. I ponadto Liverpool, który po ubiegłorocznej
walce z Manchesterem o mistrzostwo zdecydowanie zawodzi będąc w tej chwili
zmuszonym do udowodnienia swojej wartości. Ja tam generalnie na chwilę obecną
na poziom rozgrywek nie narzekam.
Smyku: O tym będzie można mówić w maju, czy to był najlepszy sezon
Premier League, pod warunkiem, że w wyścigu o mistrzostwo będzie więcej niż
dwie ekipy, o jednej nie wspominając.
Celem Liverpoolu FC jest jak co roku Mistrzostwo Anglii. Czy po słabszym
początku sezonu entuzjazm kibiców The Reds nie osłabł?
Rafi: Pewnej części kibiców zdecydowanie tak. To normalne, że
najbardziej utytułowany klub w Anglii walczy o najwyższe laury, a sam fakt
zdobycia mistrzostwa po raz ostatni przypada na sezon 1989-90, co powoduje na
samą myśl dreszcze. Z tego powodu, że w ostatnim sezonie szansa była o wiele
większa, niż na przełomie ostatnich lat to spowodowało duże nadzieje w
kibicach, że ten sezon musi być nasz! Odeszło dwóch zawodników, z czego jak się
okazało, jeden z nich okazał się ważny w całej układance.
W obecnym sezonie brakuje rozgrywającego, a Aquilani kupiony w zastępstwie za
Alonso niedawno co zaczął trenować z zespołem, dlatego zespół był zmuszony grać
bez rozgrywającego - prowizorycznie, bo miał za to odpowiadać Lucas, który
jednak pewnych umiejętności nie posiada. Na formę zespołu wpływa wiele
czynników, ale jak ważnym ogniwem jest rozgrywający tłumaczyć raczej nie
trzeba. Moim zdaniem, szans na mistrzostwo nie ma żadnych, chociaż za wcześnie
jest o tym mówić.
Smyku: Z tym mistrzostwem co roku bym nie przesadzał. Owszem,
Liverpool to klub z tradycjami i historią, ale dopiero od niedawna zbliżamy się
do korony, było blisko rok temu… a teraz? Jeśli powrócą zawodnicy którzy w
poprzedniej kampanii odprawiali z bagażem 4 goli największe marki futbolu, to
możemy jeszcze zaskoczyć niedowiarków.
Nasze zespoły łączy jedna rzecz: słabsza ostatnio forma zrodziła liczne
głosy kibiców czy też obserwatorów o zwolnieniu managera. Jak sądzisz czy Rafa
Benitez powinien nadal prowadzić Liverpool czy może trzeba powierzyć tę funkcję
komuś innemu?
Rafi: Zwolnienie menadżera w trakcie trwających rozgrywek nie byłoby
dobrym pomysłem, co nie zmienia faktu, że pewnie także to nie nastąpi na koniec
sezonu z racji tak lukratywnego kontraktu Beniteza. Zdecydowanie najlepiej jest
to ocenić na koniec rozgrywek, aby przekonać się czy zespół za sterami Hiszpana
nadal jest w stanie walczyć o mistrzostwo. Wprawdzie nie sądzę aby miało już to
nastąpić w tym sezonie, ale jeżeli ciągle słyszę, że jeszcze nic straconego, o
zawodnikach posiadających mentalność, o utrzymywaniu się przy piłce, które ma
zagwarantować zwycięstwo, to pragnę się przekonać, czy menadżer jest w stanie
podnieść się z dołka i wyprowadzić zespół w górę. Potrzebny jest facet z
charakterem zwycięzcy, z hiszpańskiego koleś z cojones, dlatego pragnę poddać
się głębszej ocenie po sezonie.
Smyku: Jeśli dla kogoś seria remisów czy porażek jest wystarczającym powodem do zwalniania trenera, niezależnie co ten osiągnął w klubie w latach ubiegłych, to jest ignorantem i daje dowód swojej niewiedzy. Rafa Benitez po raz pierwszy od kampanii 2004/05 zmaga się z tak wielką plagą urazów. Co jest ich przyczyną trudno powiedzieć. To nie Hiszpan regeneruje zawodników po meczu, to nie on układa im treningi, poziom obciążenia, czy dietę. Nie widzę zresztą nie tylko powodów do zmiany, ale i ewentualnego następcy, bo kto dobrowolnie zgodzi się wejść na pole minowe?
Co sądzisz o wzmocnieniach w Manchesterze City? Czy będzie to w przyszłości drużyna, która będzie jak równy z równym walczyć z najlepszymi ekipami w Anglii?
Rafi: W zespół została wpojona duża gotówka, dlatego prędzej czy później ten mechanizm zaskoczy. Menadżer może pozwolić sobie na zakup zawodnika jakiego sobie upatrzy, lecz wszystko także zależy od oczekiwań jaki ustalił sobie Manchester. Nikt nie chcę przyjść tylko po to, aby zarabiać pieniądze, dlatego aby zespół zaczął odnosić sukcesy konieczna jest zmiana menadżera. Moim zdaniem, Hughes nie jest w stanie poprowadzić klubu do mistrzostwa.
Smyku: Jeśli wpompowuje się 300 mln w klub, to ciężko nie przewidywać, by było inaczej. Pytanie tylko, czy zawodnicy poradzą sobie z presją i czy trener podoła zadaniu. No i nie zawsze wydanie ogromnych sum jest równoznaczne z natychmiastowym sukcesem. Chciałbym jednak żeby tak Benitez miał do wydania w jednym oknie transferowym połowę tej sumy…
Czy jakiś mecz pomiędzy naszymi drużynami z poprzednich lat utkwił ci w
pamięci?
Rafi: Jakoś szczególnie nie utkwiły mi w pamięci spotkania z Waszą
drużyną, ale nie mogę przejść obojętnie obok spotkania w którym prowadziliście
2-0. Ostatecznie odrobiliśmy wynik z nawiązką, ale podobnego horroru po raz
drugi oglądać nie zamierzam.
Smyku: Za kadencji Beniteza najczęściej były to mecze z niewielką
ilością bramek, dopiero ostatnio, kiedy wracaliśmy ze stanu 2-0 padło więcej
trafień i właśnie ten mecz bym zapisał jako szczególny.
Który z zawodników jest w tym sezonie liderem Waszej drużyny?
Rafi: Lider drużyny? Nie mam zielonego pojęcia. Zespół nie gra tak,
jakby można było oczekiwać. Carragher, uważany przez wielu za świetnego obrońce
zawodzi. Gerrard na początku sezonu także, a ostatnio kontuzjowany. Torres też
nie ma się lepiej ze zdrowiem. Dziwnie jest uznać bramkarza za lidera, ale to
on w tym sezonie prezentuje najrówniejszy poziom.
Smyku: Reina? A tak poważnie, ciężko zdecydować, bo chyba nie było
piłkarza, który w tych kilku miesiącach nie odwiedzał lekarza co pewien czas.
Może Yossi Benayoun, Izraelczyk utrzymuje niezłą dyspozycję, ale nie jest to
ten sam poziom, co pod koniec ubiegłego sezonu.
Która pozycja to Wasze słabsze ogniwo?
Rafi: W tym sezonie, to prawie wszystko. Zaczynając od obrony, w której
najbardziej nierówno gra Jamie Carragher, z którym wiązały się głosy, że
powinien trochę odpocząć na ławce. Skrtel i Agger, którzy prezentowali się
dobrze w zeszłym sezonie, co powodowało chęć ujrzenia ich w środku obrony
również nie spisują się najlepiej. Do tego dochodzi fakt, braku posiadania
dobrego rozgrywającego, zmiennika dla Torresa i beznadziejna ławka rezerwowych.
Jeżeli mogę to uznać za najsłabsze ogniwo, to pragnę także to zrobić.
Smyku: Aktualnie wszystkie poza bramką. :) No chyba, że gra Torres,
to jeszcze jego można wyłączyć. Jeśli mam jednak wybierać, to środek obrony.
Carragher jest bez formy, a Skrtel z Aggerem grają w kratkę, dzieląc błędy w
meczach między kolejne kontuzje.
W jakim składzie zagracie w meczu w sobotę?
Rafi: Nie lubię ustalać składu, dlatego miejmy nadzieję, że zawodnicy
jakich będzie miał do dyspozycji Benitez zagrają najlepiej jak potrafią i
obejdzie się bez kontuzji.
Smyku: Panuje obiegowa opinia, że przewidzenie co wymyśli Rafa
Benitez jest niemożliwe, niemniej jednak strzelam, że będzie to wyglądało tak:
----------------------------- Reina -----------------------------
Johnson -----------Carragher ---------------Agger ------------ Insua
Kuyt -----------------Lucas ------------------Mascherano ---------- Benayoun
-------------------------Gerrard
------------------------------------------------
-----------------------------------------Torrres
---------------------------------
Którego z zawodników naszej ekipy obawiasz się najbardziej?
Rafi: W Wasz zespół zostały wrzucone duże pieniądze, dlatego trudno jest
dokładnie sprecyzować zawodnika który będzie siał największe zagrożenie pod
bramką Reiny z racji chęci stworzenia kolektywu przez Hughesa, zabójczej
mieszanki, która w przyszłości może stać się czymś niezłym na boiskach i nie
bardzo orientuje się w temacie kontuzji Waszego zespołu, bo już wystarczająco
jestem obeznany w zespole Liverpoolu, ale uważam że należy skupić się na
Bellamym i Phillipsie, którego chętnie bym widział w czerwonym trykocie.
Smyku: Obawiam się raczej zgranego kolektywu, który zwietrzy(ł) swoją
szansę i rzuci się na pokaleczony Liverpool, niczym tygrys na ranną i
wyczerpaną sarenkę. Ale przy naszej dziurawej obronie bałbym się Bellamy’ego i
jego szybkości, choć Benitez go na pewno dobrze zna i ustawi odpowiednio
zespół.
Które miejsce zajmie Liverpool i City w tym sezonie?
Rafi: Jestem sceptycznie nastawiony i trochę jest ze mnie malkontenta,
dlatego maksimum jakie jest w stanie wycisnąć Liverpool to pierwsza czwórka i
mam dziwne przeczucie, że Manchester City zawali sezon. Nie wiem, być może 6
miejsce?
Smyku: Cóż, będę bardzo nieobiektywny, ale chyba jestem
usprawiedliwiony. :) My – 1, Wy na drugim miejscu.
I tradycyjnie poproszę o wytypowanie wyniku i kilka słów komentarza do tego.
Rafi: Kiedyś w typowanie spotkań byłem niezły i jakiś tam poziom jeszcze
trzymam, ale serce mówi 2-1. Rozum? Lepiej się nie pytać.
Smyku: Staram się opierać typowaniu wyników jak ktoś pyta, bo wiecznie jest odwrotnie, ale serce mówi mi, że będzie 2-0, bo ileż można w końcu przegrywać i remisować pod rząd?
Źródło: własne














