Ostra strzelanina na CoMS- 4:3 z Sunderlandem

Dodano: 19.12.2009 15:49 Autor: Gordon,

Ostra strzelanina na CoMS- 4:3 z Sunderlandem

Po świetnym w ofensywie i wręcz koszmarnym w defensywie meczu City pokonali Sunderland 4:3 po dwóch golach Roque Santa Cruza, trafieniu Teveza z karnego i bramce Bellamy'ego. Dla gości strzelali Mensah, Henderson i Kenwyne Jones. W końcówce meczu za brzydki faul na Barry'm czerwoną kartkę ujrzał defensor gości Michael Turner.

 

W wyjściowym składzie City zabrakło w sobotę Nigela de Jonga, Robinho i o dziwo Emmanuela Adebayora. Mark Hughes zdecydował się chyba bronić do ostatnich sił sensowności swoich letnich wyborów, a przede wszystkim jednego. Nie ma co bowiem ukrywać, że to Roque Santa Cruz był zawodnikiem najmocniej przez kibiców krytykowanym za to co prezentował w poprzednich meczach. W spotkaniu z Sunderlandem dostał swoją szansę i trzeba przyznać, ze ją wykorzystał. Do składu wrócili rónież Shaun Wright-Phillips i Craig Bellamy, którzy pokazali, ze w tej chwili są zawodnikami nie do zastąpienia, szalejąc na skrzydle i mając udział niemal przy wszystkich bramkach City.

 

Już kilkanaście minut pierwszej połowy na dobre rozgrzały kibiców zasiadających na CoMS. Już w czwartej minucie wymiana piłki pomiędzy Tevezem, a Bellamy'm dała pierwszą bramkę City. Walijczyk podał do niemal niepilnowanego Roque Santa Cruza, a ten wpakował piłkę prawie do pustej bramki Sunderlandu. Druga bramka również była dziełem Bellamy'ego, który został sfaulowany na polu karnym, a sędzia tym razem podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Carlos Tevez i mimo tego, że chwilę trwało ustawianie zawodników przed linią pola karnego Argentyńczyk wytrzymał ciśnienie i trafił do bramki gości. City prowadzili 2:0 i na chwilę spuścili z tonu i oddali pole rywalowi, który skwapliwie z tego skorzystał. Po rzucie rożnym piłkę, która chwilę wcześniej została wybita znów dostarczono w pole karne, a tam zupełnie niepilnowany Mensah zdołał oddać strzał na bramkę Givena, który był bez szans. Dzikie Koty nadal nacierały i w ciągu jednej minuty miały dwie groźne okazje pod bramką Givena. Najpierw po obronie Givena niecelnie strzelał Bent, później zaś po drugim w kolejności rzucie rożnym strzał z dalszej odległości oddał Henderson, który wyrównał stan gry. Citizens nie poddawali się i nacierali nadal. Ładne kombinacyjne akcje kończyły się jednak najczęściej na niecelnym strzale. W dodatku znów dały o sobie znać kontuzje, bo już wcześniej w 22 minucie zejść musiał Richards, którego zastąpił Zabaleta. W 35 minucie City pokazali, że ich ofensywa gra tego dnia wybornie, a trzecia bramka była dziełem Shauna Wrighta-Phillipsa i Bellamy'ego. Pierwszy kapitalnie urwał się obrońcom i podał wzdłuż pola karnego, a drugi zamknął akcję z lewej strony kapitalnym strzałem. Do przerwy pomimo wielu okazji było 3:2.

 

Druga połowa zwiastowała jeszcze większe emocje i tak też się stało. Dobrze usposobiona tego dnia ofensywa City na czele z Bellamy'm, SWP i Tevezem siała spustoszenie w linii obrony drużyny gości i równie dobrze City mogli się postarać o dwa razy więcej bramek. Z drugiej strony obrona gospodarzy dawała się robić w balona wielokrotnie, w sposób który możemy często na rozgrywkach juniorskich. Najlepiej zobrazować to moze trzecia bramka dla Sunderlandu, która padła w 62 minucie. Zawodnicy gości zagrali sobie "w dziada" z obrońcami City, a podanie w pole karne bezlitośnie wykorzystał Kenwyne Jones. Na szczęście 7 minut później z bardzo dobrej strony pokazał się Gareth Barry, który świetnie urwał się obrońcom (o spalonym nie moze być mowy) i podał niemal pod bramkę gdzie był już Roque Santa Cruz, który znów trafił do pustej bramki. Paragwajczyk zresztą mógł strzelić hat-tricka, ale nie wykorzystał żadnej z nadarzających mu się okazji. W końcówce nacierał Sunderland, ale już w nie tak energiczny sposób by móc poważnie zagrozić bramce Shaya Givena. Po ciężkim meczu pokonaliśmy Sunderland 4:3.

 

Manchester City- Sunderland 4:3 (Santa Cruz 4' 69', Tevez 12', Bellamy 35'- Mensah 16', Henderson 24', Jones 62')

 

Manchester City:Given, Richards (22' Zabaleta), Onuoha,Toure, Sylvinho, Ireland, Barry, Wright-Phillips (53' Kompany), Tevez, Bellamy(Petrov 87'), Santa Cruz. 

Sunderland: Fulop, Nosworthy, Turner, Mensah (77' Healy), McCartney, Campbell (60' Richardson), Henderson, Reid, Cattermole, Malbranque (41' Jones), Bent.
 

 

 


Źródło: własne

Dodaj komentarz

Komentarze

mancityfan mancityfan19.12.2009; 18:09

obrona do d.... , no ale brawo za wygraną

cityfan___ cityfan___19.12.2009; 18:09

słaba gra.,, potrzebny jest nowy trener i van der vaart...

Ajron94 Ajron9419.12.2009; 18:16

Van der Vaarta sam bardzo lubię, ale w jego obecne umiejętności mocno powątpiewam. Nie jestem pewny, czy okazałby się realnym wzmocnieniem dla City. Cóż, dzisiaj tylko jedna z drużyn z Manchesteru pokazała jaja i nastrzelała bramek. Obie za to dały dupy, jeśli chodzi o stracone gole...

zumi zumi19.12.2009; 18:18

Znowu trochę szczęścia. Obrona ... Tracą punkty Liverpool i MU i to w tej kolejce jest dobre...

Wacek718 Wacek71819.12.2009; 18:26

Zaden Van der vaart jedyne co nam potrzebne to zlote dziecko piłki nożnej rasiak i engel za trenera ! Za ich wodza dostaniemy sie do pierwszej trojki !

Hadar Hadar19.12.2009; 18:41

po cholerę VdV? Mecz się fajnie oglądało, ale obrona fatalna... Dużo krytyki spadało na Lescotta, ale gdy go brakuje jest masakrycznie... Sylvinho za to nie robi głupich błędów jak Bridge, ale mimo wszystko lewa obrona to najsłabsza pozycja w drużynie (Clichy albo A. Cole przybywajcie). Santa Cruz wreszcie pokazał się od całkiem niezłej strony - mówiłem że trzeba dać mu czas...

seba_115 seba_11519.12.2009; 18:55

ja bym zakupił Santona, z Interu

rafal1996 rafal199619.12.2009; 19:04

moim zdaniem trzeba kupic pjanica i lahma

Citizen Citizen19.12.2009; 19:16

przydałoby sie kupienie sisokho z OL i MBie z marsylii dobry byłby też Kjaer z palermo trzeba wzmocnic środek pola i środek obrony przydałby sie też zmiennik bellamyego bądź SWP na skrzydle np; Wallcot

Ajron94 Ajron9419.12.2009; 19:41

Przydaliby się ludzie, którzy aż tak by nie wymyślali :D Przesadzacie, gdyby kupiono tych wszystkich zawodników, to by wam się drużyna rozpadła. Ashley? Nie ma szans, w Chelsea ma kase i sukcesy, tu miałby tylko jedno zagwarantowane. Clichy? Odmówił Realowi, to dlaczego City miałby nie odmówić? Santon? Bądź co bądź - jest młody, nie wiadomo, czy Anglia jest miejscem dla niego. W Interze też ma kasiorkę zresztą. Pjanic i Lahm - ten pierwszy wydaje się być niepotrzebny wręcz, a drugi... Sam nie wiem co o tym myśleć. Sissokho (nie wiem czy tak się pisze) to raczej twór FM'a, na jego prawdziwe umiejętności trzeba poczekać. M'Bia podobnie, ale on w rzeczywistości osiągnął już chyba swoje maksimum. Kjaer? Moim zdaniem przereklamowany. Walcott by do City nie przeszedł.

Hadar Hadar19.12.2009; 19:50

ale jest szansa na Riberiego - jako islamista, może ze względów religijnych wolałby przejść do City niż do Realu czy Chelsea :D (to jest raczej żarcik)...

Rasiak015 Rasiak01519.12.2009; 22:11

A mój ulubiony zawodnik to Ireland, który ostatnio był bez formy ale dzisiaj zaprezentował się dobrze i to mnie cieszy ;) A co do obrony to pozostaje wiele do życzenia. Przydałby się ktoś, Toure też już 2 raz kiksa zrobił katastrofalnego, Zabaleta wszedł nierozgrzany kurde za Richardsa, który prezentuje się dobrze w tym sezonie, a Sylvinho - nie będę komentował :D