Mundialowa ściąga
Dodano: 10.06.2010 14:51 Autor: Gordon,
Już jutro rozpocznie się piłkarskie święto XIX Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, które zostaną rozegrane w RPA. Tytułu bronią Włosi, którzy są w bardzo szerokim gronie faworytów do końcowego tryumfu.
Oto małe zestawieni zawodników Manchesteru City, którzy pojadą na Mundial, tych, którzy z jakichś powodów nie dostali powołania do swoich kadr narodowych, a także graczy, którzy wedle prasy są na celowniku włodarzy The Citizens.
Anglia
Zestawienia tego nie sposób nie zacząć od reprezentacji Anglii, która jest jednym z faworytów do zdobycia Mistrzostwa Świata. W składzie drużyny Fabio Capello znajdziemy Garetha Barry’ego, Shauna Wright-Phillipsa, a także Joe Harta. Pomimo słów wielkiego uznania dla postępów Adama Johnsona Capello zdecydował o nie zabraniu go na Mundial chyba kosztem właśnie Wright-Phillipsa, który co ciekawe w klubie zdecydowanie przegrywa rywalizację z młodszym kolegą. W grę wchodziło rzecz jasna niezbędne na takich imprezach doświadczenie, którego z pewnością nie posiada Johnson choć ja na miejscu Capello wziąłbym Johnsona jako swego rodzaju jockera. Mniejszym powodem zabranie właśnie Shauna Wright-Phillipsa mógł być fakt odrzucenia jego osoby przez poprzedniego selekcjonera kadry Svena Gorana Ericssona, o czym wspominał jeszcze przed ostateczną decyzją Capello.
Anglicy przez pewien czas z obawą nasłuchiwali informacji o stanie zdrowia Garetha Barry’ego, który doznał kontuzji w meczu z Tottenhamem. Dziś wiadomo, że pomocnik City jest zdrowy, ale prawdopodobnie nie wystąpi w pierwszym meczu Mistrzostw ze Stanami Zjednoczonymi. Co do Joe Harta: Capello niezmiennie widzi w nim ogromny potencjał na najsłabiej obsadzonej w reprezentacji pozycji i przy odrobinie szczęścia i odwagi ze strony selekcjonera Hart po świetnym sezonie w Birmingham może nawet zostać pierwszym bramkarzem Anglii. W dwóch ważnych sparingach przed MŚ Green dostał 90 minut zaś typowany do miejsca w pierwszej jedenastce James i Hart po 45 minut. Wybór bramkarza spędza sen z powiek Capello, bo przy niewątpliwie niezwykle silnym składzie jest to zdecydowanie najsłabsze ogniwo jego reprezentacji.
Kogo w kadrze brakuje? Z pewnością dwóch nazwisk, które z całą pewnością pojawiłyby się gdyby okoliczności były nieco inne. Jednym z nich byłby Wayne Bridge, który byłby zmiennikiem Ashley Cole’a na lewej stronie obrony. Obrońca City zrezygnował jednak z występu w kadrze po seks-aferze Johna Terry’ego, która pozbawiła środkowego obrońcę Chelsea opaski kapitana. Drugim zawodnikiem City w kadrze powinien być Joleon Lescott jednak nie zdążył się on na czas wykurować i nie zajmie miejsca również kontuzjowanego Rio Ferdinanda. Szkoda, ze słaby sezon zupełnie zniweczył szanse Micah Richardsa, bo z pewnością zasługiwałby on na swoją szansę. Warto zwrócić uwagę także na grę Jamesa Milnera, który wedle angielskiej prasy jest coraz bliżej przejścia na Eastlands.
Europa
Patrick Vieira musiał obejść się smakiem i pomimo tego, iż przybył na Eastlands z zamiarem odzyskania formy, która pozwoliłaby mu pojechać na kolejne Mistrzostwa Świata Raymond Domenach postanowił nie zabierać go na Mundial. Styl czy raczej jego brak w pominięciu tego doświadczonego zawodnika przyczynił się do krytyki tego trzeba przyznać dość ekscentrycznego trenera. Na Mistrzostwa pojechał zaś Vladimir Weiss, którego reprezentacja kosztem m.in. Polski dostała się na Mundial. Mimo wcale nie tak silnej grupy Słowacy są jednak uznawani za europejskich outsiderów choć z pewnością stać ich choćby na jedno zwycięstwo w grupie, bo Nowa Zelandia zdecydowanie leży w ich zasięgu. Czy dostaną się do 1/8? Wydaje mi się mimo wszystko, iż Paragwaj to ekipa po za ich zasięgiem.
Defensywny pomocnik City Nigel de Jong powinien być podstawowym piłkarzem swej, jak zwykle zresztą, niezwykle silnej reprezentacji. Warto przy okazji zwrócić uwagę na kilka nazwisk pojawiających się w spekulacjach prasowych po stronie City. W kadrze Oranje bowiem znalazło się miejsce zarówno dla Gregory van der Wiele’a jak i Rafaela van der Vaarta. Obaj ostatnio byli łączeni z City podobnie zresztą jak obrońca Evertonu John Heitinga. W kadrze Niemiec swoje miejsce ma Jerome Boateng, nowy gracz Manchesteru City. Kto wie, może po turnieju odrodzi się zainteresowanie Phillipem Lahmem, bo chyba nie Mario Gomezem… W kadrze Szwajcarii jest często wymieniany w transferowych spekulacjach Gokhan Inler. Z dobrej strony w reprezentacji Hiszpanii powinien się pokazać David Silva. W kadrze Grecji znajdujemy starego znajomego Georgiosa Samarasa.
Wielcy nieobecni? Z pewnością bardzo szkoda Irlandczyków, w składzie których nie zobaczylibyśmy zapewne i tak Stephena Irelanda, a także leczącego kontuzję Shay Given. Jest w tym pewien paradoks bowiem może i dobrze, że piłkarze z Zielonej Wyspy zostali wyeliminowani z Mundialu, bo gdyby awansowali tym bardziej koszmarne byłyby to Mistrzostwa dla Givena. Szkoda Belgów, którzy od pewnego czasu nie potrafią stworzyć klasowej drżyny choć piłkarzy mają przecież całkiem niezłych.
Ameryka Południowa
Dwa podstawowe nazwiska to oczywiście Carlos Tevez i Robinho. Obaj pojawiają się w zakładach dotyczących króla strzelców turnieju i o dziwo faworytem bukmacherów jest Robinho. U Williama Hilla za każdego funta postawionego na Robinho możemy wygrać 26 (tyle ile choćby na Diego Milito) zaś stawiając na Teveza w przypadku wytypowania trafnie zyskujemy 34-krotność postawionych pieniędzy. Naturalnie wynika to z tego, że grający w tej chwili na wypożyczeniu w Santosie Brazylijczyk ma niemal pewne miejsce w podstawowym składzie Canarinhos, a Tevez- co sam zresztą wspominał- musi o nie walczyć z kilkoma nieprzeciętnymi graczami (jak choćby obserwowany jeszcze niedawno przez City Gonzalo Higuain, który co ciekawe jest wyżej notowany przez analityków z Williama Hilla). W kadrze Paragwaju znalazło się miejsce dla Roque Santa Cruza, ale napastnik The Citizens nie ma już tego samego statusu w swej kadrze jak jeszcze dobre parę lat temu kiedy był w zasadzie jej największą gwiazdą.
Warto wspomnieć jeszcze o piłkarzu Palermo, a także reprezentacji Urugwaju Edisonie Cavanim, za którego Manchester City skłonny jest wydać 19 milionów funtów. 23-latek będzie miał jednak ciężkie zadanie bowiem kontrkandydatami do miejsca w składzie Urusich są choćby Diego Forlan czy też Luis Suarez.
Afryka i reszta świata
Z pewnością warto wspomnieć o reprezentantach Wybrzeża Kości Słoniowej braciach Toure. Pomocnik Barcelony Yaya może wkrótce stać się zawodnikiem The Citizens choć pewnie jeśli tak się stanie wszelkie formalności zostaną załatwione dopiero po Mundialu. WKS już w pierwszej rundzie Mistrzostw spotka się z Brazylią, w ogóle podopieczni byłego managera City, a także reprezentacji Anglii Svena Gorana Ericssona trafili do „grupy śmierci” gdzie obok Canarinhos będą musieli radzić sobie z Portugalczykami i nieobliczalną, bo zupełnie nieznaną reprezentacją biedniejszej Korei. Z pewnością stać ich na wyjście z grupy, według moich przewidywań niespodziewanie wyprzedzą oni Portugalczyków. Jedno jest pewne: rywalizacja w tej grupie zapowiada się chyba najlepiej ze wszystkich.
Ciekaw jestem również postawy Hondurasu, w barwach którego wystąpią choćby David Suazo i Wilson Palacios, którzy wcześniej byli na celowniku Manchesteru City. Jak zwykle groźna powinna być Nigeria gdzie zagrać mogą dobrze znany Taye Taiwo, Kalu Uche kiedyś występujący w Wiśle Kraków, a także Dickson Etuhu, który zaczynał karierę w City.
Faworyci
Mam wrażenie, że tym razem faworytów Mundialu jest nawet więcej niż zwykle. Brazylia, Argentyna, Anglia, Hiszpania, Portugalia, Włochy, Holandia nawet nie trzeba wymieniać „dyżurnych” Niemców i Francuzów, bo w tym roku wydają się oni naprawdę dużo słabsi niż reszta czołowych reprezentacji. Niezły skład mają Meksykanie i Nigeryjczycy. Sporo brakuje za to Ghanie i Kamerunowi, raczej zawiodą gospodarze turnieju. Ja od dobrych 14 lat zawsze kibicuję Anglikom, którzy posiadają najsilniejszą kadrę od wielu lat i wreszcie trenera z prawdziwego zdarzenia. Szkoda, że nie będzie mógł zagrać Rio Ferdinand, no i mam nadzieję na dobry wybór Capello na bramce. Drugimi w kolejności reprezentacjami, którym zawsze kibicuje są Holendrzy i Meksykanie.
Źródło: własne
W koncu jutro ruszamy..Teraz nudy i same ploty kto,gdzie i za ile.Moj faworyt Hiszpania,Argentyna ,Brazyllia czy wiadomo najlepsi i licze na angolii.Jakby grala polska w obecnym skladzie, to kto bybyl z nia w grupie mial by dobrze i mysle,ze w fazie grupowiej krol strzrelcow bylby wiadomy hihiii
Bardzo fajny i ciekawy artykuł. Podobnie jak Gordon uważam, że Anglia wraz z Brazylią i Holandią jest głównym faworytem do ostatecznego triumfu. Nasi gracze w większości powinni grać w pierwszej jedenastce swoich krajów, także będzie co oglądać. Mam nadzieję, że niedługo do tego grona dołączy Milner. Z niecierpliwością oczekuję pierwszych meczy.
A i zapomniałem o Hiszpanii, która też oczywiście jest główynym faworytem tego Mundialu.
ze niby co? Portugalia faworytem? Brak naniego, swietne indywidualnosci ale druzynowo dno, i beda mieli bardzo ciezko wyjsc z grupy...Hiszpania lub Argentyna wins
Portugalii ciężko nie nazwać faworytem, bo skład mają mocny, ale moim zdaniem nic nie ugrają, bo mają nędznego trenera. Największym osiągnięciem Queiroza jest chyba to, że mógł terminować u sir Alexa Fergusona, bo nic innego sobie nie przypominam (potwierdza się fakt, że wybitni trenerzy młodzieży często zupełnie nie sprawdzają się w seniorskiej piłce). W eliminacjach zaś Portugalczycy mieli spore problemy więc potwierdza się, że nadal nie panuje on nad niczym. Z kolei Brazylia też niby wielkiego trenera nie ma, ale im jest potrzebny raczej ktoś kto ich rozumie i potrafi zmotywować, a do tej roli Dunga nadaje się idealnie. Jeśli nie popełni większych błędów przy zestawieniu składu pewnie będą mocni.
Mecz inauguracyjny stał na dosyć wysokim poziomie, jeżeli spojrzymy na niego przez pryzmat innych meczów otwarcia, które zwykle były nudne. Dobre zawody rozegrali gospodarze i śmiem powiedzieć, że zasłużyli na zwycięstwo. Oczywiście Meksyk miał przewagę w pierwszej połowie, ale to tylko i wyłącznie ich wina, że nie potrafili tego wykorzystać, a RPA konsekwentnie grało swoją piłkę. Podobała mi się gra w RPA, Gaxy i Tsabalaly ( głównie za tą piękną bramkę ), a w Meksyku wyróżniającą się postacią był z pewnością Dos Santos i Vela. Dobrze też prezentował się Blanco po wejściu na boisko.
Gdyby Meksykanie mieli napastnika z prawdziwego zdarzenia, a nie małego i słabego Gullermo Franco to bym był o nich spokojny, bo całkiem fajnie kombinacyjnie grają. Odnalazł się w końcu Dos Santos, którego pamiętam raczej z nieudanego epizodu w Tottenhamie, no i brawa dla Cuathemoca Blanco (dzięki, któremu kibicuję Meksykowi) i Rafaela Marqueza. Mam nadzieję, że razem z RPA wykopią bezbarwnych Urusich i wypranych ze wszystkiego Francuzów po za Mundial.
Witam serdecznie.Bardzo dobry artykuł,choć autor nie wspomniał w żadnym szczególe o piłkarzach lub reprezentacjach rodem z Bałkanów(Serbia,Słowenia).Osobiście kibicuje właśnie drużynie "Białych Orłów".Jeżeli chodzi o reprezentacje Anglii i jej kibiców(Anglików) to z całym szacunkiem dla autora tekstu,ale darzę ich dużą animozją i awersją.
Faktycznie. Pewnie dlatego, że nie ma żadnych powiązań z City, ale z drugiej strony powiedzieć muszę, ze w dość dziwny sposób założyłem się z kumplem niemal dokładnie dwa lata temu o najbliższy mecz Anglia-Serbia. I okazuje się, ze może do niego dojść już w następnej rundzie z czego się cieszę, bo jeszcze nie widziałem jak grają Serbowie :D















Zajebi... artykuł.Dobra robota Gordon, a co do tematu to moim faworytem na MŚ jest Brazylia.