Koniec nudnego futbolu na Eastlands!

Dodano: 11.11.2010 16:30 Autor: Kris,

Koniec nudnego futbolu na Eastlands!

Rozgoryczeni po derbowym remisie fani „The Citizens”, już nigdy więcej nie chcą oglądać nudnego futbolu na „Eastlands”!

Rozbłysnęły światła na „City of Manchester Stadium” i na ulicach Manchesteru można było usłyszeć krzyki fanów City i United, jakby 2 bokserów wagi ciężkiej szykowało się do walki stulecia.
Atmosfera wokół meczu rosła, a wraz z nią nadzieje i oczekiwania fanów Manchesteru City, aby w końcu utrzeć nosa rywalom zza miedzy.


Interesujący wydaje się fakt, że stadion „Niebieskich” wypełnił się kibicami już 15 minut przed rozpoczęciem spotkania – co jest rzadkością w Premier League. Fani „The Citizens” unieśli swoje niebiesko-białe szaliki w górę w geście triumfu oczekując na rozpoczęcie meczu.

Ale...cóż za rozczarowanie! Spotkanie gigantów nie zachwycało niczym szczególnym. Oczami widza mecz wyglądał tak, jakby obydwie strony nie były zainteresowane ani porażką, ani zwycięstwem. Dla wielu obserwatorów mecz był po prostu...nudny!

Z minuty na minutę gorąca atmosfera na „City of Manchester Stadium” malała, a wynik dążył do bezbramkowego remisu. Zdaniem wielu oglądających, derbowy mecz w Manchesterze miał dostarczyć niezapomnianych wrażeń fanom futbolu. Okazał się jednak jednym z najnudniejszych i najmniej ekscytujących pojedynków w angielskiej Premiership w bieżącym sezonie. Piłkarze grali bez wiary, zapału w grę, oraz walki i zaangażowania. Spotkanie w Manchesterze można śmiało nazwać sparingiem, bądź meczem przyjaźni!

Przed listopadowymi derbami Manchesteru, każdy kibic „City” był przekonany o wygranej swoich pupili. Przecież, szybkość i pomysłowość zarówno Davida Silvy jak i Carlosa Teveza musi „zdmuchnąć” osłabionych sąsiadów. Wolę walki powinna również wywołać zeszłoroczna wypowiedź Sir Alexa Fergusona. Manadżer “United” opisał „The Citizens” jako  – „United’s noisy neighbours”.

Derbowy mecz w Manchesterze nie był spektaklem, który kibice obu drużyn chcieliby „odpłatnie” oglądać. Ponadto, mało interesująca gra „City” nie powinna być wizytówką zespołu, którego piłkarze zarabiają grube pieniądze, a celem zarządu jest tytuł mistrzowski. 

Kibice „The Citizens” przyznają, że pozycja Roberta Manciniego w klubie jest bezpieczna. Lecz jeśli w ciągu kolejnych tygodni występy podopiecznych Włocha się nie poprawią, zaczną nasuwać się pytania, wątpliwości i spekulacje.

Na dzień dzisiejszy, „City” mają wszystkie potrzebne „narzędzia” by wygrywać w piłkę nożną. Jednak w oczach obserwatora wygląda to tak, jakby Mancini bał się, bądź nie wiedział jak tych narzędzi użyć.

Spekulacji w prasie jest wiele i nie zasze ze wszystkimi informacjami musimy się w 100% zgadzać. Jedno jest jednak pewne: Fani Manchesteru City już nigdy więcej nie chcą oglądać nudnego futbol na „Eastlands”! 


Źródło: morningstaronline.co.uk

Dodaj komentarz

Komentarze

Syberian Syberian11.11.2010; 18:32

Polecam. Tekst godny uwagi :)

Raphael Raphael07.04.2012; 16:21

TYLKO MANCHESTER CITY - WSZĘDZIE I NA ZAWSZE