Hughes o zwolnieniu: "Nie dostałem żadnego sygnału"

Dodano: 20.12.2009 18:13 Autor: Gordon,

Hughes o zwolnieniu: "Nie dostałem żadnego sygnału"

Były już manager Manchesteru City Mark Hughes wydał oświadczenie, w którym pisze, iż nie wiedział, że klub ma zamiar wypowiedzieć z nim umowę. Dodatkowo tak szybkie ogłoszenie jego następcy świadczy o tym, że klub już od dawna planował taki ruch.

 

Niektóre media wcześniej podały informację o tym, że Mark Hughes wiedział, iż po spotkaniu z Sunderlandem zostanie ogłoszone jego zwolnienie z funkcji managera klubu. Oświadczenie jakie wydał Walijczyk przeczy tej teorii, Hughes o tym nie wiedział, a włodarze klubu nie powiedzieli mu wcześniej, ze jest zagrożony.

 

W oświadczeniu Hughesa czytamy: "Zaraz po meczu z Sunderlandem dowiedziałem się, że mój kontrakt z klubem został rozwiązany ze skutkiem natychmiastowym. Wcześniej nie dostałem żadnego ostrzeżenia od włodarzy klubu, a o decyzji dowiedziałem się z mediów. Biorąc pod uwagę to, że nazwisko mojego sukcesora zostało ogłoszone tak szybko można wnioskować, ze decyzję o moim odejściu podjęto już jakiś czas temu"- oświadczył Hughes.

 

Walijczyk jest również rozczarowany tym, że nie dano mu więcej czasu by mógłwcielić swą wizję w życie. "Jestem głęboko rozczarowany tym, że nie dano mi szansy na to bym mógł urzeczywistnić swoje plany co do klubu. Przed sezonem usiadłem przy stole wraz z włodarzami klubu i uzgodniliśmy, że celem realnym na ten sezon będzie conajmniej 6 miejsce w tabeli lub około 70 punktów w sezonie. Wszystko to zostało zakomunikowane piłkarzom i wiedzieliśmy na czym wspólnie stoimy".

 

"Podczas gdy wszyscy w klubie z naturalnych względów chcieli więcej my byliśmy gotowi do tego by osiagnąć cel, ostatnimi czasy zanotowaliśmy przecież wielkie zwycięstwa z Arsenalem i Chelsea. Jestem bardzo dumny z tego, że mogłem prowadzić klub w momencie tak wielkiej i doniosłej zmiany w jego historii. Zawsze byłem świadomy tego jak wielka odpowiedzialność ciąży na mnie biorąc pod uwagę nasze wzmocnienia i wysokość budżetu i jestem wdzięczny za to, że klub wsparł mnie jeśli chodzi o pieniądze na graczy, których sprowadziliśmy do klubu. Bardzo żałuję, że nie będę miał udziału w sukcesie, który niewątpliwie przyjdzie po sprowadzeniu tak znakomitych graczy. Wierzę, że udźwignąłem ciężar sprawowania funkcji managera w tym klubie pomimo wielkich spekulacji prasowych i krytyki"- oświadczył Mark Hughes.

 

"Chciałbym podziękować przede wszystkim kibicom, którzy dopingowali nas i pomagali w najtrudniejszych chwilach. Oczywiście życzę klubowi wszystkiego najlepszego, przede wszystkim powodzenia w nadchodzącym półfinale Carling Cup, pierwszego półfinału pucharu dla tego klubu po 28 latach przerwy"- zaznaczył Hughes.


Źródło: goal.com

Dodaj komentarz

Komentarze

aavso aavso20.12.2009; 18:38

Styl w jakim zwolniono Hughes'a był żenujacy . Zarząd postąpił z nim jak ze śmieciem.... Arabowie zachowali się bardzo brzydko. KOMPROMITACJA !!!!!

PUYol15 PUYol1520.12.2009; 21:41

Racja , tak nie postępuje się z ludźmi

Liam Liam20.12.2009; 22:38

Zwolnili go w sposób najgorszy z możliwych.

MCFC-SIP MCFC-SIP21.12.2009; 01:36

Wielkie zwyciestwa z Arsenalem i Chelsea...A gdzie wiekie remisy z Hull,Burnley,Wigan,Bolton,Birmingham i Fulham u siebie...Moze powie cos w jakim stylu... 6 x remis z takimi zespolami to nie 6 pkt - to strata 12 pkt ,gdyby dodac je do tabeli byloby 41,gdyby polowe z tych meczy wygrac i tak i tak bylaby w tej chwili pierwsza czworka na luzaku...Tak wiem gdybanie...Ale mistrzostwo czy gre w CL zdobywa sie punktami na sredniakach i slabeuszach...Taka Aston Villa czy ostatnio Tottenham konsekwentnie zbieraja punkty i sa przed nami...DObra dosyyc gdybania.Temat Hughesa uwazam za zamkniety dla siebie i final.A w sobote sprawdzimy Manciniego:)

mancityfan mancityfan21.12.2009; 15:40

Już latem trzeba było ciebie wyrzucić i tyle. Teraz marudzisz jak bachor .

mancityfan mancityfan21.12.2009; 15:42

*Chodzi mi o Hughesa

Ajron94 Ajron9421.12.2009; 16:40

Nie wypada i tyle, brak profesjonalizmu. Nie ma czego tu komentować tak na dobrą sprawę.