Guidetti: Nie oglądać się za siebie

Dodano: 21.07.2011 21:04 Autor: Zabugowiec,

Guidetti: Nie oglądać się za siebie

John Guidetti podczas pobytu z zespołem w Stanach Zjedonoczonych, znalazł czas na udzielenie krótkiego wywiadu, który ukazał się na oficjalnej stronie Manchesteru City:

 

,, Witaj John, miło Cię widzieć. Mówiło się, że nie jesteś już zawodnikiem City, możesz powiedzieć, co tak naprawde się stało?"

Taki jest futbol, jestem bardzo zadowolony, że jednak udało mi się dogadać z City. Uważam, że jest to doskonały klub, ma świetnych fanów, którzy są dla mnie ok, tak jak z resztą cały zespół. Z każdym mi się tutaj dobrze układa, menedżer we mnie wierzy, to co robi Roberto jest dla mnie świetne, także jestem tutaj bardzo zadowolony. David Platt i Brian Kidd się dobrze mną zajmują, po prostu chcę tutaj wyrosnąć na gwiazdę, chcę się cały czas rozwijać w tak wielkim klubie.

,, Był taki okres kiedy mówiło się, że Twój transfer do Twente był przesądzony, miałeś lecieć do Enschede i podpisać z nimi kontrakt, ile było z tego prawdy?"

Tak naprawdę wiele. Było bardzo blisko, by to się stało, jednak doszedłem do porozumienia z City, zrozumiałem, że jest to świetny klub, którego chcę być częścią, ponadto czuję się tutaj jak w domu. Moi znajomi, rodzina, każdy lubi tutaj przyjeżdżać, podoba im się tutaj, tak jak mi. Jak już mówiłem, zależy mi na rozwijaniu się jako piłkarz, porządnym sztabie szkoleniowym oraz menedżerze, który we mnie wierzy, czyli na tym, co może zagwarantować mi City.

,, Czy zacząłeś już mentalnie żegnać się z klubem, czy uświadomiłeś sobie, że więcej tu nie zagrasz? To musiało być przygnębiające."

Tak, dokładnie. To było bardzo trudne dla mnie, lecz w sumie dużo o tym nie myślałem, wiele ludzi było przy mnie, którzy mi w tym pomagali, pytali tylko o ostateczne decyzje. Postanowiłem pozostać skupiony na tym, czy będę miał gdzie grać w przyszłym sezonie, czy będę miał gdzie się znaleźć, więc oczywiście jestem zadowolony z tego, że jestem w City. Teraz pozostaje mi tylko w czasie wakacji trenować i spędzić trochę czasu na relaksowaniu się wraz z moją dziewczyną, znajomymi, czy rodziną.

,, Co myślisz o Los Angeles? Jest trochę daleko od domu."

Tu jest świetnie, naprawdę fantastycznie, dobre miejsce do spędzania czasu. Mamy tu dużo śmiechu, lecz też oczywiście dużo pracy, trenujemy codziennie. Jak na razie zagraliśmy dwa mecze i dwa wygraliśmy, co jest też bardzo ważne.

,, I jedna bramka Twoja na dobry początek, było tam trochę zamieszania."

Tak, to prawda, lecz widziałem piłkę i pomyślałem, że to może być mój gol, więc wyskoczyłem i na szczęście się udało. Myślałem, że Mario był w stanie dotrzeć do piłki, więc tylko się upewniłem, czy jeśli mu się nie uda, to będę zaraz za nim. Szczęśliwie dla mnie, Mario chybił, więc ja głową zdobyłem bramkę. Potem miałem szansę na następnego gola, lecz byłem na lekkim spalonym. Wygraliśmy 2:1, co jest najważniejsze, ja cieszę się, że dostałem swoją szansę, teraz tylko trzeba nie oglądać się za siebie i iść naprzód.

,, Co jest Twoim najważniejszym celem w tym sezonie, co chciałbyś idywidualnie osiągnąć?"

Nie wiem jak daleko mogę w tym sezonie zajść, zamierzam tylko dawać z siebie co najlepsze. Chcę poprostu grać w futbol, gra tutaj byłaby najlepszą rzeczą na świecie, gdyż jest to fantastyczny zespół i być jego częścią to coś niesamowitego. Wiem, że to może być trudne, lecz zamierzam dawać z siebie sto procent, zamierzam pokazać menedżerowi, że jestem właściwą osobą na właściwym miejscu. Jeśli to się nie uda, to pewnie pójdę na wypożyczenie i będę pracował jeszcze ciężej, lecz tu z pewnością wrócę. Nie wiem co będzie w przyszłości, wiem tylko tyle, że wszędzie będę dawał z siebie 110 procent, na każdym treningu, w każdym meczu, po prostu wszędzie. Mam nadzieję, iż udowodnię trenerom, że nie muszę być nigdzie wypożyczany, nie zamierzam im dać powodów, by nie stawiali na mnie.

,, Kiedy strzeliłeś gola, powiedziałeś, że możesz strzelić następnego. Czy tego typu piłkarzem jesteś, który może wnieść coś ciekawego do gry zespołu?"

Nie do końca. Uważam, że potrafię dobrze podać, tak jak wtedy do Shauna, czy ładnie zastawiać się z piłką i ją utrzymywać, lecz 90 procent bramek wpada z pola karnego. Te wszystkie triki czy zwody oczywiście ładnie wyglądają, lecz to nie moja robota. Kiedy masz piłkę, musisz dostać się do pola karnego, stamtąd najłatwiej strzelić gola, co jest właśnie moim zadaniem i co z resztą jest najważniejsze. Nieważne dla mnie jest ilu piłkarzy okiwałem, tylko ile bramek strzeliłem w sezonie i to jest to, o co będę się starał.

,, Opuściłeś Szwecje i masz okazje do gry z takimi piłkarzami jak Tevez, Edin, czy Mario. Czy któryś z nich wziął Cię pod swoje skrzydła, czy któryś z nich jest dla Ciebie mentorem?"

W sumie nie, po prostu od każdego z nich mogę się czegoś nauczyć, lecz skupiam się do gry na jak najwyższym poziomie, tak jak każdy w tym klubie. Nie patrzę tylko na tych trzech, od każdego w drużynie można dowiedzieć się czegoś ważnego, dlatego jestem zadowolony, że mogę ich obserwować. Jestem bardzo wdzięczny im i innym chłopakom w zespole.

,, Cóż, mam nadzieję, że to będzie Twój wielki sezon, że udowodnisz na co Cię stać, dziękuje John."

 


Źródło: mcfc.co.uk

Dodaj komentarz

Komentarze

ryba_82 ryba_8222.07.2011; 08:11

Cóż mogę powiedzieć?Oby takich tłumaczeń pojawiało się coraz więcej ;)