Given zdeterminowany do walki o powrót między słupki The Citizens

Dodano: 05.09.2010 14:11 Autor: LuiManCityFun,

Given zdeterminowany do walki o powrót między słupki The Citizens

Shay Given doświadczony bramkarz Manchesteru City zapowiada walkę o powrót do pierwszego składu City po tym jak Roberto Mancini nominował do regularnych występów, innego bramkarza - Joe Harta.  

Given w tym sezonie nie wystąpił jak do tej pory w żadnym z rozegranych meczy i wielu spodziewało się, że opuści w letnim okienku transferowym The City of Manchester Stadium.

Jednak, nic takiego nie nastąpiło, więc Given zamierza ciężko pracować, aby zyskać w oczach managera uznanie i powrócić do wyjściowego składu.

 

Dla mnie jak na razie nie ma szansy na grę. Muszę spuścić głowę w dół i ciężko pracować by wrócić do składu.

 

Nie sądzę, że popełniałem wiele błędów, odkąd jestem  w klubie, więc przypuszczam, że chodzi o udowodnienie managerowi, że to on popełnił błąd i podjęcie próby ciężkiej pracy, po to aby wrócić do składu. Jeśli dostanę szanse, przyjmę ją i zobaczę jak sprawy się potoczą.

 

To frustrujące, ale takie właśnie jest życie będąc częścią wielkiego klubu, który może pozwolić sobie na zakup tylu piłkarzy ile tylko chce. Trzeba być po prostu cierpliwym – zakończył Given.


Źródło: goal.com

Dodaj komentarz

Komentarze

bioly1115 bioly111505.09.2010; 15:29

masz racje Given trzeba ciężko trenować Mancini da ci szanse napewno

ryba_82 ryba_8205.09.2010; 16:19

Hart jest obecnie w wybornej formie co potwierdzil w meczach obecnego sezonu.Mancini majac w skladzie dwoch swietnych bramkarzy ma bardzo ciezki orzech do zgryzienia.Given musi udowodnic na treningach,ze jest w lepszej formie niz Hart.Mysle,ze w krajowych pucharach bedzie bronil bramki City.

adiLegia22 adiLegia2205.09.2010; 17:28

given jest bramkarsko taki sam jak hart ale ma doswiadczenie a hart nie ,wiec uwazam ze powinnismy postawic na sheya

Rammstein Rammstein05.09.2010; 18:12

Mancini dobrze robi wystawiając Harta jako pierwszego golkipera. Widząc jego kapitalną formę dał szansę i jak widać Joe wykorzystał ją w 100%. Co do Sheya to uważam, że nie jest jeszcze na straconej pozycji. Dobrze robi, że zamiast strzelania różnych foch (tak mi się wydaje) pokazuje Manciniemu swoją prawdziwą wartość. Bo prawdziwych piłkarzy nie poznasz po wielkości gaży tylko po zaangażowaniu i determinacji w sytuacji spowodowanej sporą konkurencją w klubie, wiedząc,przy tym że los nie zawsze potrafi być usłany różami.