Pride in Battle

Poprzedni mecz - 13.02.2017

Vitality Stadium; godz. 21:00

AFC Bournemouth
0 : 2
AFC Bournemouth
AFC Bournemouth
Manchester City

Następny mecz
FA Cup - 01.03.2017

Etihad Stadium; godz 20:45

Manchester City
:
Huddersfield Town
Manchester City
Huddersfield Town

Następny mecz - 05.03.2017

Stadium of Light; godz. 17:00

Sunderland AFC
:
Sunderland AFC
Sunderland AFC
Manchester City

Dramat Jesusa szansą dla Iheanacho?

Dramat Jesusa szansą dla Iheanacho?

Autor: Ambiwalentny

2 komentarzy

Odkąd na Eithad przybył Gabriel Jesus najbardziej chyba nurtującym naszego trenera pytaniem było kogo wystawić w pierwszym składzie- Brazylijczyka czy Sergio Aguero? Niewątpliwie to bogactwo wyboru dał Manchesterowi City więcej opcji w ataku jednak przy całym zamieszaniu dookoła Gabriela Jesusa trener oraz cały sztab szkoleniowy zapomnieli o jednym, a raczej jednej osobie. Kelechim Iheanacho

 Przybycie na Etihad byłego napastnika Palmeiras niejako zamknęło drogę do pierwszego składu młodemu Nigeryjczykowi, który już mocno pukał w jego drzwi, zwłaszcza na początku sezonu. Od kilku meczów Iheanacho nie powąchał nawet boiska co otworzyło dyskusję na temat jego dalszej przyszłości na Etihad. Można więc powiedzieć, że kontuzja, której nabawił się Jesus choć dla Manchesteru City jest ogromną stratą, dla Iheanacho jest szansą podarowaną mu od losu. Na tą chwilę wiadomo, że rekonwalescencja Gabriela potrwa jakieś 2-3 miesiące, tak więc nasz Nigeryjski napastnik z pewnością otrzyma od Pepa kilka szans pokazania się na boisku i tylko od niego zależy, czy spisze się na tyle dobrze, by trener ponownie włączył go do wyjściowego składu Obywateli.

Na temat sytuacji Iheanacho postanowił wypowiedzieć się jego reprezentacyjny kolega- John Obi Mikel, który większość kariery spędził w londyńskiej Chelsea, zaś obecnie występuje w lidze chińskiej. Zdaniem defensywnego pomocnika Kelechi jest na tyle silnym psychicznie piłkarzem, że poradzi sobie z cięższym okresem w Manchesterze City, a do tego powróci do składu jeszcze silniejszy.

„Bo trwającym teraz dla niego cięższym okresie Kelechi stanie się jeszcze lepszym piłkarzem”- zapewnia Obi Mikel.

„On jest niezwykle silny i niemal zawsze pozytywnie nastawiony do życia. Na pewno odzyska on miejsce w składzie Manchesteru City, musi jednak teraz bardzo ciężko trenować i czekać wytrwale na swoją szansę. Kiedy to nadejdzie, jestem pewien, że Kelechi nie rozczaruje”.

„Każdy zawodnik chce grać jak najwięcej więc kiedy nie otrzymujesz powołań na mecze czujesz twoja pewność siebie zostaje mocno zachwiana. Ja nauczyłem się by zawsze wyciągać nawet z tak trudnych sytuacji same pozytywy”.  

Najprawdopodobniej Kelechi Iheanacho powróci do meczowego składu na spotkanie z Huddersfield. Czy Pep da młodemu Nigeryjczykowi szansę wyjścia w pierwszej 11? Tego dowiemy się już jutro. Początek meczu 1/8 finału Pucharu FA z Huddersfield o 16.

Źródło: manchestereveningnews.co.uk


Komentarze

pilar14

pilar14

Iheanacho skończy jak Balotelli, a Gabriel jesus jak depay... brakuje im zespołu, w którym mogą się odpowiednio rozwijać i nie kładzie się pieniędzy na stół za byle jakiego grajka tylko dlatego, że obecnie jest lepszy do młodszych.. na przykład taki liverpool czy united gdzie stawia się na arnolda,firmino, origegoi, bailyego, rashforda, czy martiala...

17.02.2017; 13:05
bob

bob

Jeśli nie odbije im sodówka to nie widzę powodu by skończyli jak Balotelli, notabene całkiem utalentowany piłkarz, tyle że bez głowy. Liczę, że przynajmniej jeden z nich stanie się gwiazdą zespołu.

17.02.2017; 15:29