Mancini: Nie czuję presji
Dodano: 26.02.2010 23:04 Autor: Qasqas,
Roberto Mancini przyznał, że nie czuje presji przed nadchodzącym meczem z Chelsea. Wyniki Manchesteru City w ostatnich meczach na pewno nie są w pełni zadowalające, a teraz wygląda na to, że przed klubem stoi jeden z najtrudniejszych przeciwników – lider na Stamford Bridge. Cel jest jeden – wywalczenie czwartego miejsca i by to osiągnąć, Mancini chce spróbować wygrać nawet z Londyńczykami. W dodatku stanie on naprzeciwko kolegi z włoskich ławek trenerskich – Carlo Ancelottiego.
„Nie czuję presji. Pracowałem w Interze przez cztery lata. Po tym okresie niemożliwością jest dla mnie czuć jakąkolwiek presję. Jestem rozczarowany, ponieważ chciałem w tym sezonie wygrać jakieś trofeum. Ale koncentruję się na tym, by klub zajął czwarte miejsce – dalej mamy szansę.”
„Carlo to mój dobry przyjaciel, wiele razy graliśmy razem dla reprezentacji. Mierzyłem się z nim przez 15 lat. To dobry człowiek, manager i ma pod swoją opieką mocną drużynę. Kiedy graliśmy, nie myśleliśmy o przyszłości, lecz zna się on na piłce. Podobnie jak ja wiele lat grał na najwyższym poziomie i wiele wygrał we Włoszech. Biorąc to pod uwagę zgarnął on wiele doświadczenia i wie, jak to wykorzystać w swojej pracy. Kiedy graliśmy dla Włoch, razem rozmawialiśmy o nadchodzących meczach. Przed nami kolejny trudny mecz, to czołowa drużyna i musimy się skoncentrować podobnie jak z Liverpoolem. Jeżeli będziemy grali tak, jak momentami ze Stoke, to mamy szansę, ale musimy wykorzystywać nadarzające się okazje. Trzeba myśleć pozytywnie.”
Źródło: skysports.com / mcfc.co.uk
Muszę przyznać, nie widzę cienia szans na zwycięstwo. Przykro mi to mowic. Na dzisiejszy mecz miałbym pomysł, aby Bellamy zostal przesuniety do linii napadu, Johnson na lewej, niech grają Ci którzy mogą cokolwiek zdziałać, Obym się mylił, chociaż 1punkt.




















Mancini nigdy nie czuje praseji w pierdziel trudno gralismy dobrze ale ale ......,zagrajcie raz zle i kurcze wygrajcie w koncu jakis mecz!!!Gdzie sa napastnicy .Tyle kasy i mamy 2 napastnikow jak cos wypadnie nie ma kto grac,Teraz kolejne 4 mecze jednym liczac ,ze sie nic Tevezowi nie stanie!!!