Pride in Battle

Poprzedni mecz - 13.02.2017

Vitality Stadium; godz. 21:00

AFC Bournemouth
0 : 2
AFC Bournemouth
AFC Bournemouth
Manchester City

Następny mecz
FA Cup - 01.03.2017

Etihad Stadium; godz 20:45

Manchester City
:
Huddersfield Town
Manchester City
Huddersfield Town

Następny mecz - 05.03.2017

Stadium of Light; godz. 17:00

Sunderland AFC
:
Sunderland AFC
Sunderland AFC
Manchester City

Legendy

Billy Meredith

 

Urodził się w Chirk, w dzielnicy Black Park. W młodości pracował w kopalni. Karierę zaczynał w Nortwitch Victoria, po czym w październiku 1894 dołączył do Manchesteru City. W debiucie drużyna przegrała z Newcastle United 4:5. W kolejnym meczu The Citizens zmierzyli się z lokalnym rywalem, Manchesterem United, nazywającym się wówczas Newton Heath, w którym Meredith zdobył dwie bramki. Z zespołem zwyciężył w Pucharze Anglii oraz dwukrotnie w Second Division. W 1905 doszło do afery korupcyjnej - FA oskarżyło Walijczyka o próbę przekupstwa pewnego piłkarza Aston Villi. Meredith zaprzeczył oskarżeniom, ale Angielski Związek Piłki Nożnej zawiesił go i całą drużynę Manchesteru na rok. Ostatecznie zawieszenie zostało unieważnione, a piłkarz podpisał kontrakt z Manchesterem United. Zadebiutował 1 stycznia 1907 w wygranym 1:0 na Old Trafford spotkaniu z Aston Villą. Z zespołem zdobył dwa Mistrzostwa Anglii, Puchar Anglii i dwukrotnie Tarczę Wspólnoty. Należał do licznej grupy zawodników, którzy w sezonie 1909/1910 zbuntowali się przeciwko Football Association i utworzyli niezależny związek zawodowy piłkarzy, nazwany Professional Footballers Association. W barwach Czerwonych Diabłów występował do 1921, po czym powrócił do Manchesteru City, gdzie pełnił rolę grającego menedżera. Zapisał się w kronikach jako najstarszy gracz w historii Pucharu Anglii, kiedy to w swoim ostatnim meczu przeciwko Newcastle miał 49 lat i 245 dni, zaś kilka tygodni wcześniej pobił również rekord zdobywając gola w meczu z Brighton & Hove Albion. W wieku 49 lat i 229 dni został także najstarszym zawodnikiem, który reprezentował swój kraj w meczu międzynarodowym, a miało to miejsce w spotkaniu Walia - Anglia na Highbury, 15 marca 1920. W reprezentacji wystąpił w 48 meczach, zdobywając 11 bramek. Zmarł 19 kwietnia 1958.

W 2004 dołączył do Galerii Sław stadionu City of Manchester Stadium, zaś w sierpniu 2007 został dodany do Galerii Sław Angielskiego Futbolu.

 

Kazimierz Deyna

 

 

1 września minęła 20 rocznica śmierci jednego z najwybitniejszych piłkarzy w historii polskiej piłki nożnej- Kazimierza Deyny. 1 września 1989 roku piłkarz zginął w wypadku samochodowym w San Diego. Prowadzony przez niego Dodge Colt z całej siły uderzył w samochód ciężarowy. Deyna zginął na miejscu. W październiku skończyłby 42 lata… Był jednym z najwybitniejszych zawodników w historii polskiej piłki nożnej, mimo iż  w Manchesterze City grał tylko trzy lata na trwałe zapisał się w historii tego klubu. Dość powiedzieć, że w ogłoszonym dobre kilka miesięcy temu rankingu na 50 najlepszych graczy wszechczasów Citizens Deyna zajął 47 miejsce. Jego postać, szczególnie w Polsce ma jednak jeszcze inny wymiar. Zapewne większość osób pamięta kiedy zaczynała kibicować temu a temu klubowi, trudniej jest sobie przypomnieć na jakiej drodze usłyszeliśmy o swym ulubionym klubie po raz pierwszy. Można z dużą dozą pewności zaryzykować stwierdzenie, że większość osób dowiedziała się o istnieniu Manchesteru City właśnie dzięki temu, że grał w nim Kazimierz Deyna.

 

Naturalnie dorobek Kazimierza Deyny w Manchesterze City jest nieporównywalny z wcześniejszymi osiągnięciami piłkarza w Polsce, a szczególnie na arenie międzynarodowej. Złoto w Monachium, srebro w Montrealu na Igrzyskach Olimpijskich, a także brązowy medal słynnych Mistrzostw Świata w RFN w 1974 roku. W Polsce znany był Deyna z występów w Legii Warszawa dokąd przeszedł z ŁKS Łódź ledwo po jednym występie w polskiej lidze. Przez następne 12 lat Deyna był jednak główną postacią linii pomocy w Legii Warszawa, w której zagrał w sumie 304 mecze i strzelił 94 gole. Deyna miał opinię błyskotliwego technika obdarzonego świetnym strzałem. Legendarna jest opowieść o znanym bramkarzu, który bronił rzut karny wykonywany przez Deynę, Deyna go strzelił jednak nakazano powtórkę. Piłkarz powiedział wtedy, że uderzy w to samo miejsce i pomimo tego, że bramkarz ten był przygotowany taki strzał nie był w stanie go obronić. Oczywiście historia ta nosi znamiona legendy jednak pokazuje przede wszystkim jak kapitalnym piłkarzem był popularny Kaka, bo taki właśnie pseudonim nosił Deyna.

 

Dość zabawnie, szczególnie w kontekście dzisiejszych wydatków klubu w Eastlands wyglądała kwota za jaką City wykupili Deynę z Legii Warszawa. Na tamte czasy jednak 100 tys. funtów  były kwotą zawrotną, w dodatku City obiecali, że dwukrotnie przyjadą do Polski na mecz towarzyski, a także przekazali komplet sprzętu Adidasa. Kazimierz Deyna grał w City w latach 1978-1981, a w tym czasie City bronili się przed spadkiem z First Division jak wtedy zwano pierwszą ligę piłkarską w Anglii. O dziwo nie miała ona w tym czasie zbyt wielkiej renomy co można wywnioskować choćby z wywiadów przeprowadzanych z samym Kazimierzem Deyną choć sam zawodnik podkreślał, że była to w owym czasie być może najtrudniejsza liga świata. W pierwszym sezonie 6 goli Deyny w ostatnich meczach drużyny dały City upragnione utrzymanie w lidze kiedy to zajęli oni 17 miejsce w tabeli. Jeszcze w następnym sezonie Deyna grywał sporo, bo wystąpił w 21 meczach strzelając 6 goli, później jednak było coraz gorzej. Wspomniałem o wywiadach, bo też typ piłkarza jakim był Deyna- błyskotliwy i znakomity technik, nie pasował w tym czasie do profilu ligi angielskiej, nastawionej na starą i dobrze znaną metodę „kick and rush”, w której zawodnik musiał być szybki i dobrze przygotowany fizycznie zaś mniej liczyła się technika właśnie, co potwierdzają słowa samego piłkarza, który coraz gorzej dogadywał się z trenerami. W końcu w 1981 roku Deyna wybrał dość egzotyczny z pozoru kierunek, ale w tamtych czasach wcale nie tak rzadko wybierany, zostając piłkarzem San Diego Rockers. Po odejściu polskiego piłkarza Manchester City zajął w tabeli 10 miejsce jednak był to można by rzec łabędzi śpiew bowiem już w kolejnym sezonie była już wtedy ekipa Deyny spadła do drugiej ligi angielskiej.

 

Jeden z największych pomocników swoich czasów, wielka osobowość, którą pamiętają dziś przede wszystkim kibice Legii Warszawa choć jak wspomniałem przypomina on także o istnieniu takiego klubu jak Manchester City właśnie gdzie Deyna zdążył zapisać się na trwałe wskakując do pięćdziesiątki najlepszych piłkarzy wszechczasów, grających w Manchesterze City wyprzedzając choćby Brazylijczyka Robinho. Być może dziś zastanawialibyśmy się czy Deyna bardziej pasowałby do ligi hiszpańskiej czy angielskiej właśnie biorąc pod uwagę bowiem jego atuty sukces w lidze angielskiej w tamtych czasach nie był mu pisany. Warto powiedzieć, szczególnie tym, którzy są ciekawi, że Deyna zagrał w filmie wraz z Sylwestrem Stallone. Sam obraz „Victory” opowiadał o grupie piłkarzy zamkniętych w niemieckim obozie pracy, w którym zorganizowany zostaje mecz więźniowie kontra Niemcy. Wraz z Deyną udział w tym filmie wzięli m.in. Pele, Bobby Moore, Osvaldo Ardilles czy też Paul van Himst.

 

Uwe Rösler

 

 

Uwe Rosler był graczem City w latach 1994-1998, w tym czasie wystąpił w 177 meczach City i strzelił 63 bramki stając się ówczesnym bohaterem kibiców zasiadających na Maine Road. Zanim przyszedł do City grał 1 FC Magdeburg i Dynamie Drezno. Jego kariera w City zaczęła się dość przypadkowo, bo na początku trafił tu tylko na próbę. Wykorzystał jednak swoją szansę strzelając dwie bramki w meczu z Burnley co zaowocowało trzymiesięcznym kontraktem. W swoim debiucie zagrał przeciwko Queens Park Rangers. Dzięki 5 golom w 12 meczach w końcu podpisano z nim stałą umowę, ówcześni dziennikarze pisali, że kwota transferowa wahała się pomiędzy 375 a 500 tysiącami funtów.

 

Po zupełnie nieudanym starcie do sezonu 1994-1995 w przegranym 0:3 meczu z Arsenalem gdzie zobaczył czerwoną kartkę Uwe Rosler tworzył świetną parę z Paulem Walshem, który pomimo 7 meczy straconych przez kontuzję strzelił 22 bramki we wszystkich rozgrywkach. W meczu FA Cup z Notts County Rosler strzelił 4 bramki zostając pierwszym zawodnikiem Manchesteru City, któremu udała się ta sztuka w FA Cup od czasu Johnny Harta w 1953. Jego świetne występy zaowocowały tytułem najlepszego strzelca drużyny, a także klubową nagrodą dla najlepszego zawodnika sezonu. W sezonie 1995-96 nie wiodło mu się tak dobrze. Managerem drużyny został Alan Ball, który zupełnie przeorganizował grę zespołu co odbiło się także na Roslerze. Wielu mówiło, że on i drugi napastnik City Niall Quinn grali zbyt podobnie do siebie by móc występować w jedenastce. Nie dziwi wcale fakt, że po kilku kłótniach z managerem Rosler został odesłany nawet do drużyny rezerw, z pewnością zaś nie pojawiał się w pierwszym składzie City. Jakże wspaniale odpowiedział na zarzuty managera kiedy to z derbach Manchesteru w FA Cup wszedł jako zmiennik i strzelił wspaniałą bramkę. Po tym golu dokonał ciekawej celebracji: podbiegł do ławki trenerskiej krzycząc na Balla, później odwrócił się wskazując na swoje nazwisko na tyle koszulki (przypomina to coś nieprawdaż?). City spadli w tym sezonie z ligi, ale Rosler zdecydował, że zostanie w drużynie. Pomimo ciężkiego sezonu znów został najlepszym strzelcem drużyny, zyskał dzięki ponownemu ustawieniu 4-4-1-1.

 

Niestety później znów był kontuzjowany, a w maju 1998 roku odszedł z City na zasadzie wolnego transferu po tym jak jego drużyna spadła do Division 2. Pomimo tego odejścia kibice na Main Road zawsze pamiętali o nim i uważali za jednego z najlepszych zawodników City szczególnie doceniając jego ogromną wolę walki, wiarę i to, że był po prostu sympatycznym człowiekiem i gentlemanem w każdym calu. Podczas jednego meczu, na którym był gościem,  publiczność zgotowała mu długą owację na stojąco, a było to w czasach kiedy walczył z rakiem, o którym dowiedział się  w 2003 roku kiedy grał w norweskim Lillestrom. Na szczęście po walce z chorobą zdołał ją pokonać i jest w tej chwili w pełni zdrowy. W wywiadzie jakiego udzielił oficjalnej stronie klubowej powiedział, że najważniejszymi bramkami w jego karierze na Maine Road były gole z Ipswitch- pierwszy gol na Wyspach, cztery gole strzelone Notts County i oczywiście bramka przeciwko United, przede wszystkim ze względu na świetną atmosferę jaką stworzyli kibice City na Old Trafford. Po latach spędzonych w City Rosler grał jeszcze m.in. 1 FC Kaiserslautern, Southamptonie, Unterhaching i Lillestrom. Po zakończeniu kariery seniorskiej trenował rok Lillestrom i od 2006 roku Viking Stavanger.

 

Marc-Vivien Foe

 

 

Marc-Vivien Foe urodził się pierwszego maja 1975 roku, w Kamerunie, w miejscowości Yaounde. Karierę rozpoczął w lokalnym klubie - Canon Yaounde. Później kolejno grał w Lens, West Hamie oraz Lyonie. Do Manchesteru City dołączył latem 2002 roku, za wypożyczenie z opcją transferu definitywnego klub zapłacił 550000 funtów. W 35 występach dla Niebieskich strzelił 9 bramek, w tym ostatnią na Maine Road (wygrana 3:0 z Sunderlandem). Nie raz porywał kibiców decydującymi bramkami. Wraz z przybliżaniem się końca sezonu 2002/03 City przygotowywało się do definitywnego transferu.

 

Niestety wydarzyła się tragedia. Podczas 64 występu w barwach reprezentacji, w półfinałowym meczu Pucharu Konfederacji przeciwko Kolumbii niespodziewanie zasłabł. Stało się to w 72 minucie, na środku boiska. Medycy spędzili 45 minut próbując go reanimować, jednak zmarł krótko po przybyciu do szpitala. Autopsja wykazała, że piłkarz zmarł na skutek ataku serca. Jego śmierć odbiła się na całym piłkarskim świecie. Uczestnicy Pucharu Konfederacji nie mogły się pogodzić z odejściem kolegi. Ku pamięci o zawodniku zastrzeżono numer 17 w reprezentacji Kamerunu, Olimpique Lyon oraz RC Lens. W Manchesterze City zablokowano numer 23. Foe zostawił na świecie żonę i troje dzieci.

 

„Marc nie był jedynie wyjątkowym piłkarzem, miał także wyjątkową osobowość. Spójrz tylko na te wyrazy uznania, szacunku od jego kolegów. Będzie nam wszystkim brakować jego uśmiechu oraz charakteru. Nigdy nic nie sprawiało mu większego problemu, był bezwzględnym profesjonalistą, przez wszystkich lubianym. Nigdy nie dał klubowi mniej niż sto procent, był wielkim motorem napędowym w osiągnięciu dziewiątej pozycji w tabeli. Przez cały sezon nie wystąpił tylko w dwóch meczach - jeden z nich był w dzień narodzin jego nowego dziecka. Wszyscy jesteśmy strapieni. Jesteśmy razem z młodą rodziną Marca, Manchester City zrobi dla nich wszystko co może, by pomóc w tym trudnym okresie. Zaszczytem było pracować z nim przez ubiegły rok, byliśmy w trakcie prób negocjacji umowy, która uczyniła by go zawodnikiem City."

Kevin Keegan, ówczesny manager Manchesteru City

 

Francis Lee 

 

 

Francis Henry Lee (ur. 29 kwietna 1944 roku  w Westhoughton) - były angielski piłkarz i 27-krotny reprezentant Anglii. W swej karierze grał w trzech zespołach: Bolton Wanderers, Manchester City i Derby County. W sumie dwukrotnie zdobywał Mistrzostwo Anglii - z Manchesterem City i Derby. W ciągu swej kariery strzelił w lidze ponad 200 bramek.

Wiele bramek zdobył z rzutów karnych, które często również sam wywalczał. Niektórzy jednak zarzucają mu wielokrotne symulowanie faulów w polu karnym.

Po zakończeniu kariery piłkarskiej Francis Lee założył swój biznes recyklingu makulatury, dzięki któremu stał się milionerem. W roku 1994 został głównym udziałowcem i prezesem swojego byłego klubu Manchesteru City, jednak trwało to tylko 4 lata.

Kariera

Francis Lee rozpoczynał swą karierę w drużynie Boltonu Wanderers. W październiku 1967 ówczesny trener Manchesteru City Joe Merecer pozyskał go do swojego zespołu za 60 000 funtów, co było klubowym rekordem transferowym. W Manchesterze debiutował w zwycięskim meczu przy Maine Road 2:0 z zespołem Wolverhampton Wanderers. W następnym tygodniu strzelił swą pierwszą bramkę dla tej drużyny, przeciwko Fulham. W swoim pierwszym sezonie w tym klubie strzelił 16 bramek w 31 ligowych spotkaniach, Manchester City sięgnął po tytuł Mistrza Anglii, a trener Mercer określił Francisa jako „ostatni kawałek układanki”. W kolejnym sezonie jego zespół zdobył Puchar Anglii.

W sezonie 1969/1970 Lee został najlepszym strzelcem swojej drużyny, tak jak przez kolejne 4 lata. Dodatkowo Manchester City sięgnął po Puchar Zdobywców Pucharów, ogrywając w finale Górnik Zabrze.

W sezonie 1971/1972 Francis Lee ustanowił brytyjski rekord strzelonych karnych w sezonie. Spośród 35 bramek aż 15 padło z „jedenastki”. Wiele rzutów karnych wynikało z faulów na nim samym, dzięki czemu zyskał sobie przydomek od kibiców Lee One Pen (dosłownie: Karny Lee). Niektórzy dziennikarze, twierdzący iż uzyskiwał on rzuty karne dzięki symulowaniu zmienili nieco jego pseudonim na Lee Won Pen (Lee zdobywca karnych). Przypadek Francisa jest często przytaczany podczas rozważań na temat symulowania faulów w polu karnym. Jeden z bardziej szanowanych sędziów w Anglii Keith Hackett określił, iż Lee „miał reputację łatwo dającego się powalić zawodnika”. W sumie w tym sezonie Lee strzelił 33 bramki w lidze, co dało mu tytuł króla strzelców.

 

W kwietniu 1974 roku Francis Lee został zawodnikiem Derby County . Po raz drugi grał więc w klubie liczącym się w walce o mistrzostwo. I udało się, bowiem zespół Derby wywalczył mistrzostwo w sezonie 1974/1975. W sezonie tym strzelił 12 bramek, tyle samo co w swym ostatnim w karierze, a drugim w barwach Derby. Po sezonie 1975/1976 zakończył karierę piłkarską.

 

 

Lee jest 27-krotnym reprezentantem Anglii W drużynie narodowej strzelił 10 bramek. Wystąpił na Mistrzostwach Świata w 1970 roku w Meksyku.